+Musimy wprowadzić zasadę, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać uspokajające SMS-y do ludzi - oświadczył na konferencji w Tarnawie-Kolonii premier Donald Tusk. W ten sposób odpowiedział na pojawiające się pytania, dlaczego po uruchomieniu na Lubelszczyźnie syren w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej mieszkańcy nie dostali szybkiej informacji, co właściwie się stało.
+Alarm odwołany, wszystko jest w porządku, ale ludzie słyszeli przed chwilą syreny. SMS-y trzeba wykorzystywać nie tylko do informowania, że jest zagrożenie - ocenił szef rządu. Zapowiedział też, że zmiany umożliwiające takie działania mają zostać szybko wprowadzone.