← wróć
Onet 7 obserwowanych zmian

Donald Tusk przekazał nowe informacje. Mówi o dwóch obiektach

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

zmiana treści zaobserwowano 30.07 13:40 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Donald Tusk przekazał nowe informacje informacje. Mówi o dwóch obiektach

Lead

— Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska, ale dwa z tych obiektów naruszyły przestrzeń powietrzną Polski — przekazał Donald Tusk, który jest był obecny na miejscu, gdzie spadła rakieta. Premier wskazał, że pierwszy to ten, który spadł na Lubelszczyźnie. — A drugi w pobliżu polskiej granicy, ale to był bardzo krótki sygnał, więc z nim nie było związanych żadnych konsekwencji — dodał. Szef MON doprecyzował słowa premiera i zaznaczył, że nie doszło do drugiego przekroczenia, ale rakieta była blisko granicy.

Treść

+ Później Władysław Kosiniak-Kamysz doprecyzował, że drugi pocisk był bliski przekroczenia, ale zawrócił. — Mamy do czynienia z jednym przekroczeniem namacalnym. Było potencjalne zagrożenie, ono spowodowało uruchomienie wszystkich systemów — zaznaczył.

zmiana treści zaobserwowano 30.07 13:30 · kopiuj link do tej zmiany

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje

Treść

± — Według ekspertów, wojskowych zdecydowana większość śladów i odnalezionych elementów wskazują na rosyjską rakietę Ch-101. To jest pocisk manewrujący zdolny do przenoszenia ładunków i też jest bardzo prawdopodobne, że tu doszło do eksplozji. Wielkość leja, krateru 10 m średnicy, do pięciu metrów 5 m głębokości pokazują, pokazuje, że to była bardzo poważna sprawa — przekazał premier.

± Głos zabrał również szef MON. — My obserwowaliśmy ponad 20 pocisków zbliżających, czy manewrujących w okolicach granicy z Polską — przekazał. Dodał, że całość była także koordynowana ze stroną ukraińską. Szef MON zapewnił, że gdyby wystąpiło ryzyko, że rakieta może uderzyć w budynek, to pilot myśliwca miał pełną autoryzację do wykonania zestrzelenia. — Nie mam żadnych wątpliwości, że wojsko podjęło dobrą decyzję, że wojsko panuje nad sytuacją — ocenił Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, że obecnie działamy w czasie pokoju i inne są zasady niż w czasie wojny.

± — Ale ludzi zaniepokoiło, że nie było SMS-ów. (...) Jeśli czegoś brakuje w tych procedurach, to jest też takie moje wrażenia, wrażenie, to alarm jest odwołany, jest wszystko w porządku, ale ludzi ludzie słyszeli przed chwilą syreny. SMS-y trzeba też wykorzystywać nie tylko do informowania, że jest zagrożenie, ale musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać SMS-y do ludzi uspokajające — zadeklarował premier.

zmiana treści zaobserwowano 30.07 13:20 · kopiuj link do tej zmiany

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje

Treść

± — Ja wiem, że dziś nie jest może bardzo popularne mówić dobrze o Ukrainie, ale ja wiem, że bezpieczeństwo Polski zależy bezpośrednio, wprost od skutecznych działań wojsk ukraińskich także w powietrzu. Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego tego, o co proszą cały czas, to być może ta rakieta balistyczna nie wleciałaby do Polski — mówił Donald Tusk. W tym kontekście wspomniał o kwestii systemu Patriot dla Kijowa.

+ Donald Tusk razem z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz szefem MSWiA Marcinem Keirwińskim pojawił się w Tarnawie-Kolonii (woj. lubelskie), gdzie spadła w nocy rakieta.

+ Podczas wystąpienia premier odpowiedział także na sprawę systemu alarmowania mieszkańców. Kontrowersje budzi m.in. brak wysłania alertu RCB. — Zagrożenie powstało szybko i metodą najszybszą jest oczywiście syrena. Ja sobie zdaję sprawę, że jeszcze mało kto w Polsce przestudiował [poradnik bezpieczeństwa], ale naprawdę warto to przeczytać — mówił Donald Tusk.

+ — Ale ludzi zaniepokoiło, że nie było SMS-ów. (...) Jeśli czegoś brakuje w tych procedurach, to jest też takie moje wrażenia, to alarm jest odwołany, jest wszystko w porządku, ale ludzi słyszeli przed chwilą syreny. SMS-y trzeba też wykorzystywać nie tylko do informowania, że jest zagrożenie, ale musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać SMS-y do ludzi uspokajające — zadeklarował premier.

dopisanie zaobserwowano 30.07 13:10 · kopiuj link do tej zmiany

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje

Treść

+ — Ja wiem, że dziś nie jest może bardzo popularne mówić dobrze o Ukrainie, ale ja wiem, że bezpieczeństwo Polski zależy bezpośrednio, wprost od skutecznych działań wojsk ukraińskich także w powietrzu. Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego o co proszą cały czas, to być może ta rakieta balistyczna nie wleciałaby do Polski — mówił Donald Tusk. W tym kontekście wspomniał o kwestii systemu Patriot dla Kijowa.

+ — Po mojej rozmowie z Zełenskim sprawa jest ewidentna. Najbliższe 100 dni może rozstrzygnąć o tej wojnie. To jest 50 na 50. Dużo jest mechanizmów w rękach prezydenta USA, kilku innych osób. (...) Ale wielkie znaczenie ma też, co Polska będzie robiła. Kiedy rozmawiałem z sojusznikami z Europy, to choć pojawiły się rysy, to nadal jesteśmy punktem odniesienia. Europa jest gotowa zachowywać się tak jak my w takich sytuacjach — mówił Donald Tusk i zadeklarował, że będzie dalej wspierał pomoc dla Ukrainy w walce z Rosją.

dopisanie zaobserwowano 30.07 13:00 · kopiuj link do tej zmiany

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje

Treść

+ Głos zabrał również szef MON. — My obserwowaliśmy ponad 20 pocisków zbliżających, czy manewrujących w okolicach granicy z Polską — przekazał. Dodał, że całość była także koordynowana ze stroną ukraińską. Szef MON zapewnił, że gdyby wystąpiło ryzyko, że rakieta może uderzyć w budynek, to pilot myśliwca miał pełną autoryzację do wykonania zestrzelenia. — Nie mam żadnych wątpliwości, że wojsko podjęło dobrą decyzję, że wojsko panuje nad sytuacją — ocenił Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, że obecnie działamy w czasie pokoju i inne są zasady niż w czasie wojny.

dopisanie zaobserwowano 30.07 12:45 · kopiuj link do tej zmiany

Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje

Treść

+ — Według ekspertów, wojskowych zdecydowana większość śladów i odnalezionych elementów wskazują na rosyjską rakietę Ch-101. To jest pocisk manewrujący zdolny do przenoszenia ładunków i też jest bardzo prawdopodobne, że tu doszło do eksplozji. Wielkość leja, krateru 10 m średnicy, do pięciu metrów głębokości pokazują, że to była bardzo poważna sprawa — przekazał premier.

zmiana treści zaobserwowano 30.07 12:40 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Donald Dwa obiekty wleciały nad Polskę. Tusk przekazał nowe informacje. Mówi o dwóch obiektach, które naruszyły polską przestrzeń informacje

Treść

+ — Jak wynika z relacji naszych generałów, którzy przez całą noc, mniej więcej od północy, kiedy przyszły potwierdzone informacje, że Rosjanie szykują masowy atak, wynika, że ukraińskie myśliwce do samej granicy z Polską monitorowały i starały się niszczyć te pociski, które leciały w stronę polskiej granicy — mówił Donald Tusk.

+ Premier przekazał, że dwa obiekty przekroczyły przestrzeń powietrzną Polski. - Jeden na pewno, bo tutaj mamy jego ślad. A drugi w pobliżu polskiej granicy, ale to był bardzo krótki sygnał, więc z nim nie było związanych żadnych konsekwencji - przekazał i dodał, że żołnierze byli gotowi do zestrzelenia, gdyby pocisk bezpośrednio zagrażał terenom zabudowanym.