Treść
± - Przyjechaliśmy tutaj, żeby przede wszystkim wskazać służbom, także prokuraturze jak wielkie znaczenie ma szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Tego, na szczęście bez konsekwencji, bez ofiar, bez zniszczeń, ale jednak dramatycznego zdarzenia, jakim jest upadek tego manewru manewrującego pocisku balistycznego tutaj na polach, koło Tarnawy-Kolonii w woj. lubelskim - mówił szef rządu.
± - Jak wiadomo, jest to efekt masowe masowej akcji rosyjskiej. To był jeden z największych ataków w czasie całej tej wojny, na terenie całej Ukrainy spadły bomby, rakiety, pociski manewrujące, w tym w Ukrainie zachodniej, blisko naszej granicy - mówił.
± - Żołnierze byli gotowi do zestrzelenia w sytuacji, gdyby pocisk bezpośrednio zagrażał terenom zabudowanym. Na szczęście spadł w miejscu szybciej, zanim zanim podjęto decyzję o zestrzeleniu w miejscu nie zamieszkanym, niezamieszkanym, gdzie nie doszło do żadnych dramatycznych okoliczności - podkreślił.
− Więcej informacji podamy za chwilę
+ Lej i szczątki nieznanego obiektu. Najnowsze informacje NA ŻYWO
+ Dodał, że istotna jest kwestia zidentyfikowania czyja to była rakieta. - Pamiętacie państwo sytuację, że już kilkakrotnie mieliśmy ten problem z interpretacją - mówił. - Rosja będzie stawała na głowie, żeby oczyścić się tutaj z odpowiedzialności - podkreślił.
+ - Według oceny ekspertów wojskowych zdecydowana większość śladów, w tym odnalezione elementy, wskazuje na rosyjską rakietę Ch-101. To jest pocisk manewrujący, zdolny do przenoszenia ładunków i to też jest bardzo prawdopodobne, że tutaj do eksplozji doszło. Wielkość leja krateru, 10 metrów mniej więcej średnicy, do 5 metrów głębokości, pokazuje, że to była poważna bardzo sprawa - mówił.
+ Tusk zapewnił, że jest w kontakcie z zagranicznymi przywódcami. Podkreślił, że zależy mu, aby sprawa rakiety była prowadzona w sposób jak najbardziej transparentny.
+ - Ukraińcy też zaproponowali pomoc w dochodzeniu. Będziemy korzystali z pomocy ich ekspertów - dodał.