← Amerykanie chcą wyjaśniać sprawę rakiety w Polsce. Nowe informacje
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Amerykanie chcą wyjaśniać sprawę rakiety w Polsce. Nowe informacje

9 zmian po publikacji w ciągu 1 h 20 min: lead 3 razy, 15 akapitów zmienionych, 9 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (10 zapisów, pierwszy 30.07 o 12:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 12:40 30.07 22:15
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 9 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Marcin Kierwiński zapewnił natomiast, że zachowane zostały również wszystkie procedury ostrzegania cywilnego. - Czas krytyczny zagrożenia, to było ok. 13 minut. W tym czasie uruchomiono najszybszy sposób powiadamiania ludności zgodnie z procedurą, czyli system syren alarmowych - powiedział.

    ±- Od strony działania państwa i procedur wszystko zadziałało tak, jak powinno zadziałać - dodał. Zaznaczył jednocześnie, że rząd Rząd będzie wszystko dokładnie sprawdzać, by móc aktualizować procedury, tak, by były one jak najbardziej skuteczne. - Do tego sytuacji musimy być gotowi - powiedział. powiedział szef MSWiA.

    ±- Jeżeli wyje syrena alarmowa, to znaczy, że jest zagrożenie, że należy postępować zgodnie z procedurami, które zawarte zostały w specjalnym poradniku, który przygotowaliśmy - stwierdził szef MSWiA. wskazywał Kierwiński.

    ±Zaznaczył również, Zaznaczył, że zdecydowano się na uruchomienie syren, a nie rozesłania alertów RCB, ponieważ jest to procedura szybsza. - Musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia, trzeba wysłać do ludzi sms-y uspokajające - dodał polecił premier.

    ±Minister obrony i premier zwrócili również uwagę, tłumaczyli, że bezpieczeństwo Ukrainy ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski. - Lepiej, żeby takie pociski były zestrzeliwane nad Ukrainą, niż stanowiły zagrożenie dla nas - powiedział Kosiniak-Kamysz.

    ±- Ukraina naprawdę likwiduje rosyjskie obiekty, bo jest w stanie wojny z Rosją. W naszym interesie jest wesprzeć ją w tym, pamiętając oczywiście o tym, czego my potrzebujemy - dodał Tusk i zaznaczył, Tusk. Zaznaczył, że Polska będzie rozważać wzmocnienie wsparcia Ukrainy, w tym również pociskami do systemów Patriot Patriot, "jeśli będzie taka potrzeba".

    ±- Po mojej rozmowie z prezydentem Zełenskim sprawa jest dość ewidentna. Najbliższe 100 dni może rozstrzygnąć o tej wojnie. I to jest 50/50. Dużo mechanizmów jest w rękach prezydenta Stanów Zjednoczonych, kilku innych osób, wielki znaczenie mają decyzję Elona Muska Muska, jeśli chodzi o starlinki Starlinki i inne systemy - powiedział wyjaśnił szef rządu.

    ±- Zrobimy wszystko, aby w sprawie wojny z Rosją, Ukraina dostała od nas każdą możliwą pomoc - dodał. zapewnił.

  2. 30.07
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Przyjechaliśmy tutaj, żeby wskazać służbom, jak wielkie znaczenie ma szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego dramatycznego zdarzenia - Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdzają, że USA i NATO pomogą wyjaśnić eksplozję rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii.

    Treść

    ±Premier Donald Tusk wraz z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim przybył do Tarnawy-Kolonii, gdzie w nocy spadł rosyjski pocisk. - Jak wiadomo jest to efekt masowej akcji rosyjskiej. To był jeden z największych ataków w czasie całej tej wojny. Na terenie całej Ukrainy spadły bomby, rakiety, pociski manewrujące, w tym w Ukrainie zachodniej zachodniej, blisko naszej granicy - powiedział szef rządu.

    ±Tusk zaznaczył jednocześnie, zaznaczył, że "nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska". Według niego wstępne Wstępne opinie ekspertów potwierdzają, że na Lubelszczyźnie rozbiła się rosyjska rakieta Ch-101. - Nie muszę nikomu tłumaczyć, że Rosja będzie stawała na głowie, żeby oczyścić się z odpowiedzialności - stwierdził.

    ±- Jestem w kontakcie z większością przywódców europejskich. Także Amerykanie są zainteresowani, żeby uczestniczyć w postępowaniu wyjaśniającym - poinformował szef rządu premier i dodał, że odebrał "wyrazy solidarności i deklaracje pełnego wsparcia od premierów i prezydentów z Unii Europejskiej i nie tylko". Pomoc w dochodzeniu zaproponowali również Ukraińcy.

    ±Również Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że Polska liczy na wsparcie sojuszników z NATO w wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia. - NATO musi pokazać swoją siłę, odporność i jedność - zaznaczył.

  3. 30.07
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdzają, że USA i NATO pomogą wyjaśnić eksplozję rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii. Przyjechaliśmy tutaj, żeby wskazać służbom, jak wielkie znaczenie ma szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego dramatycznego zdarzenia -

    Treść

    ±Tusk zaznaczył jednocześnie, że "nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska". Według niego wstępne opinie ekspertów potwierdzają, że na Lubelszczyźnie rozbiła się rosyjska rakieta Ch-101. - Nie muszę nikomu tłumaczyć, żeRosja że Rosja będzie stawała na głowie, żeby oczyścić się z odpowiedzialności - stwierdził.

  4. 30.07
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Przyjechaliśmy tutaj, żeby wskazać służbom, jak wielkie znaczenie ma szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego dramatycznego zdarzenia - Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdzają, że USA i NATO pomogą wyjaśnić eksplozję rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii.

    Treść

    ±Tusk zaznaczył jednocześnie, że "nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska". Według niego wstępne opinie ekspertów potwierdzają, że na Lubelszczyźnie rozbiła się rosyjska rakieta Ch-101. - Nie muszę nikomu tłumaczyć, że Rosja żeRosja będzie stawała na głowie, żeby oczyścić się z odpowiedzialności - stwierdził.

  5. 13:00–13:30 · 3 dopisania · 7 akapitów, 260 słów rozwiń
    1. Treść

      +Zaznaczył również, że zdecydowano się na uruchomienie syren, a nie rozesłania alertów RCB, ponieważ jest to procedura szybsza. - Musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia, trzeba wysłać do ludzi sms-y uspokajające - dodał premier.

    2. Treść

      +- Jeżeli wyje syrena alarmowa, to znaczy, że jest zagrożenie, że należy postępować zgodnie z procedurami, które zawarte zostały w specjalnym poradniku, który przygotowaliśmy - stwierdził szef MSWiA.

      +Minister obrony i premier zwrócili również uwagę, że bezpieczeństwo Ukrainy ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski. - Lepiej, żeby takie pociski były zestrzeliwane nad Ukrainą, niż stanowiły zagrożenie dla nas - powiedział Kosiniak-Kamysz.

      +- Ukraina naprawdę likwiduje rosyjskie obiekty, bo jest w stanie wojny z Rosją. W naszym interesie jest wesprzeć ją w tym, pamiętając oczywiście o tym, czego my potrzebujemy - dodał Tusk i zaznaczył, że Polska będzie rozważać wzmocnienie wsparcia Ukrainy, w tym również pociskami do systemów Patriot "jeśli będzie taka potrzeba".

      +- Po mojej rozmowie z prezydentem Zełenskim sprawa jest dość ewidentna. Najbliższe 100 dni może rozstrzygnąć o tej wojnie. I to jest 50/50. Dużo mechanizmów jest w rękach prezydenta Stanów Zjednoczonych, kilku innych osób, wielki znaczenie mają decyzję Elona Muska jeśli chodzi o starlinki i inne systemy - powiedział szef rządu.

      +- Zrobimy wszystko, aby w sprawie wojny z Rosją, Ukraina dostała od nas każdą możliwą pomoc - dodał.

    3. Treść

      +- Od strony działania państwa i procedur wszystko zadziałało tak, jak powinno zadziałać - dodał. Zaznaczył jednocześnie, że rząd będzie wszystko dokładnie sprawdzać, by móc aktualizować procedury, tak, by były one jak najbardziej skuteczne. - Do tego sytuacji musimy być gotowi - powiedział.

  6. 30.07
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Zarówno premier, jak i szef MON zaznaczyli, że wojsko zareagowało w sposób odpowiedni i było gotowe do zestrzelenia rakiety, która wleciała w polską przestrzeń powietrzną. - Ze strony podjęcia decyzji, (...) widzę prawidłowe wykonanie obowiązków dowódcy operacyjnego i całego dowództwa operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

    +Marcin Kierwiński zapewnił natomiast, że zachowane zostały również wszystkie procedury ostrzegania cywilnego. - Czas krytyczny zagrożenia, to było ok. 13 minut. W tym czasie uruchomiono najszybszy sposób powiadamiania ludności zgodnie z procedurą, czyli system syren alarmowych - powiedział.

  7. 12:50–12:56 · dopisanie · 1 akapit, 25 słów rozwiń
    1. Treść

      +Zarówno premier, jak i szef MON zaznaczyli, że wojsko zareagowało w sposób odpowiedni i było gotowe do zestrzelenia rakiety, która wleciała w polską przestrzeń powietrzną.