zmiana treści
zaobserwowano 30.07 14:00
· kopiuj link do tej zmiany
Masa błędów w reakcji na alarm. Ludzie nagrywali, nikt nie uciekał. "Ręce opadają"
Treść
± - Nasz system obronny jest kolejny raz testowany i niestety ręce opadają - mówi Interii kmdr por. rez. Artur Bilski, analizując uruchomione w nocy syreny alarmowe na Lubelszczyźnie. Eksperci, z którymi rozmawiamy, podkreślają, że ludzie nie mają pojęcia, co robić w takiej sytuacji. Wskazują, że nie jest to czas na nagrywanie filmików filmików. - Należy traktować to jako realne zagrożenie - mówią.