← Tusk na miejscu eksplozji. To dlatego wojsko nie strzelało do rakiety
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Tusk na miejscu eksplozji. To dlatego wojsko nie strzelało do rakiety

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h: lead raz, 4 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 30.07 o 14:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 14:40 30.07 15:40
treść i dopisania 15:40
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 15:00–15:40 · dopisanie · 1 akapit, 11 słów rozwiń
  2. 30.07
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Pocisk manewrujący, który wleciał w przestrzeń powietrzną Polski i rozbił się w okolicach Tarnawy Kolonii, wywołał natychmiastową reakcję najwyższych władz. poruszenie wśród mieszkańców. Wojsko ostatecznie nie zdecydowało się na zestrzelenie... zestrzelenie obiektu. Na...

    Treść

    ±- Dzisiaj może nie jest bardzo popularne dobrze mówić o Ukrainie. Wiem i ta wiedza jest dużo ważniejsza, że bezpieczeństwo (...) Bezpieczeństwo Polski zależy bezpośrednio wprost od skutecznych działań wojsk ukraińskich także w powietrzu. Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego, o to co proszą cały czas, to być może ta rakieta nigdy nie wleciałaby do Polski - mówił Donald Tusk po wydarzeniach na Lubelszczyźnie.

    ±- Ten krytyczny czas, czyli czas zagrożenia zagrożenia, to było około 13 minut. W tym czasie uruchomiono najszybszy sposób powiadomienia ludności zgodnie z procedurą, czyli system syren alarmowych - zapewnił Marcin Kierwiński. szef MSWiA.

    ±- Nie mam żadnych wątpliwości, że wojsko podjęło dobrą decyzję. Wojsko panuje nad sytuacją, dowódca operacyjne Dowództwo Operacyjne podnosi statki powietrzne, które były w tym miejscu, w tym czasie, w którym powinny być (...) (...). Pamiętajmy, że my działamy w czasach pokoju, inne są zasady podejmowanych decyzji pokoju - przyznał z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz o sytuacji w Tarnawie Kolonia. Kosiniak-Kamysz.

    ±Z jego wypowiedzi szefa MON wynika, że wojsko świadomie zrezygnowało z próby zestrzelenia pocisku. Jak tłumaczył, Polska nie znajduje się w stanie wojny, dlatego użycie środków bojowych musi być poprzedzone oceną ryzyka i odbywać się zgodnie z obowiązującymi procedurami.