Informacja, o co chodzi w alarmie, trafiła tylko do syren. Ludziom została panika [ROZMOWA]
± Monika Miłowska, prezeska Fundacji To Proste i przewodnicząca Biura Sieci Mapuj Pomoc: Przeszliśmy właśnie przez sytuację kryzysową. Tym razem była to rakieta [spadła w okolicy miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim- lubelskim – od aut.] – ale może to być też przecież powódź i wzbierająca woda. Na taką okoliczność mamy Strategię Komunikacji Kryzysowej, którą Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dopracowało w tym roku. To bardzo dobra strategia. Tyle że nie zadziałała.
± Dzięki temu ograniczamy dezinformację, ale też budujemy bezpieczeństwo ludzi. Plotki i niedomówienia tez też stwarzają zagrożenie.
± Po nocnym alarmie o 7 rano wszystkie powieliłyby komunikat RSO o tym, co się stało i zapowiedziały, że kolejny komunikat pojawi się w południe. I powtórzyły powtórzyły: „jesteśmy razem i jesteśmy bezpieczni”.