← Upadek uzbrojonej rakiety w Tarnawie-Kolonii
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Wiemy, co było w pocisku, który spadł na Lubelszczyźnie. Prokuratura potwierdza

3 zmiany po publikacji w ciągu 6 h 20 min: 5 akapitów zmienionych, 6 usuniętych, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 30.07 o 15:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 15:20 06.08 16:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 30.07
    1 akapit zmieniony · 4 akapity usunięte · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Prokuratorzy zabezpieczają substancje chemiczne do badań, sprawdzając między innymi obecność materiałów wybuchowych.

    Jak informuje reporter RMF FM Paweł Konieczny, w pobliżu miejsca upadku rakiety pracuje około 100 funkcjonariuszy różnych służb oraz 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Powstały po upadku rakiety krater ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości, a szczątki środka napadu powietrznego zostały rozrzucone na obszarze 200 metrów. Świadczy to o potężnym wybuchu.

    Materiał dowodowy będzie skierowany do biegłych z laboratorium z Żandarmerii Wojskowej, aby mieć pełną i ostateczną wiedzę, z jakim rodzajem środka powietrznego mamy do czynienia - dodał prok. Marcin Kozak.

    W oględzinach miejsca zdarzenia będzie uczestniczyć również strona ukraińska, która zaproponowała swoje wsparcie. W drodze do Tarnawy-Kolonii jest ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu obiektu znalezionego w tej miejscowości.

    Czynności prokuratorskie mają zakończyć się w czwartek przed zmrokiem.

    +W czwartek wieczorem prokuratorzy zakończyli swoje czynności w Tarnawie-Kolonii. Prok. Marcin Kozak poinformował, że lej po pocisku o średnicy 10 metrów i głębokości 5 metrów został zasypany, a teren przekazany właścicielowi.

    +Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie podsumował, że podczas czwartkowych czynności żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych, „znajdując liczne szczątki rakiety, w tym elementy napędu”.

    +Na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe, w szczególności oględziny szczątków rakiety w pomieszczeniach Żandarmerii Wojskowej. W pracach uczestniczyć będzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu znalezionego obiektu.

  2. 30.07
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą - nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach CH-101. Ch-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości - powiedział.

    +W późniejszym wpisie na platformie X premier Donald Tusk również przekazał, że „pocisk był uzbrojony”. „Minionej nocy, podczas zmasowanego ataku rakietowego na Ukrainę, jeden z pocisków manewrujących Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł 50 km od Lublina. Pocisk był uzbrojony. Z dużym prawdopodobieństwem był rosyjski. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za solidarność oraz gotowość do pomocy” - napisał szef polskiego rządu.

  3. 30.07
    3 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±W czwartek, na popołudniowym briefingu prasowym, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak potwierdził, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta, która zawierała materiał wybuchowy o znacznej ilości. rakieta.

    ±Jak informuje reporter RMF FM Paweł Konieczny, w pobliżu miejsca upadku rakiety pracuje już około 100 funkcjonariuszy różnych służb oraz 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Powstały po upadku rakiety krater ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości, a szczątki środka napadu powietrznego zostały rozrzucone na obszarze 200 metrów. Świadczy to o potężnym wybuchu.

    ±Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Prokuratorzy zabezpieczają substancje chemiczne do badań, sprawdzając między innymi obecność materiałów wybuchowych.

    Powstały po upadku rakiety krater ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości, a szczątki środka napadu powietrznego zostały rozrzucone na obszarze 200 metrów. Świadczy to o potężnym wybuchu.

    Czynności na miejscu mają zakończyć się dziś wieczorem.

    +Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą - nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach CH-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości - powiedział.

    +Materiał dowodowy będzie skierowany do biegłych z laboratorium z Żandarmerii Wojskowej, aby mieć pełną i ostateczną wiedzę, z jakim rodzajem środka powietrznego mamy do czynienia - dodał prok. Marcin Kozak.

    +W oględzinach miejsca zdarzenia będzie uczestniczyć również strona ukraińska, która zaproponowała swoje wsparcie. W drodze do Tarnawy-Kolonii jest ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu obiektu znalezionego w tej miejscowości.

    +Czynności prokuratorskie mają zakończyć się w czwartek przed zmrokiem.