← "Rakieta była uzbrojona". Tusk przekazał nowe informacje
Fakt · zmienił nagłówek po publikacji · www.fakt.pl ↗

Nowe informacje ws. rakiety. "Materiał wybuchowy w znacznej ilości"

"Rakieta była uzbrojona". Tusk przekazał nowe informacje

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: nagłówek raz, lead raz, 5 usuniętych, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 30.07 o 15:51). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 15:45 30.07 16:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 30.07
    nagłówek · lead · 5 akapitów usuniętych · 3 akapity dopisane
    Nagłówek

    Nowe "Rakieta była uzbrojona". Tusk przekazał nowe informacje ws. rakiety. "Materiał wybuchowy w znacznej ilości"

    Lead

    Mamy "Rakieta była uzbrojona" — poinformował Donalda Tusk. Wcześniej Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała, że mamy do czynienia z rakietą, prawdopodobnie CH-101. Zawierała materiał wybuchowy w znacznej ilości — poinformowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Służby badają miejsce wybuchu w Tarnawie-Kolonii.... z...

    Treść

    Na miejsce przybyło również ok. 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy będą pomagać w przeczesywaniu terenu, który został wcześniej zmapowany dronem. W oględzinach miejsca zdarzenia będzie uczestniczyć również strona ukraińska, która zaproponowała swoje wsparcie. W drodze do Tarnawy-Kolonii jest ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu obiektu znalezionego w tej miejscowości.

    Czynności prokuratorskie mają zakończyć się w czwartek przed zmrokiem.

    Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.

    W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia — poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

    Na Lubelszczyznę udał się rano premier Donald Tusk, który zwołał zespół koordynacyjny z udziałem m.in. szefa MON i odpowiednich służb, które — jak zaznaczył szef rządu — "od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mu systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach". Szef rządu poinformował, że wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z rosyjskim pociskiem balistycznym, a wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku, gdyby kontynuował on lot.

    +Niedługo później Donald Tusk opublikował wpis na X. "Wczoraj w nocy, podczas masowego ataku rakietowego na Ukrainę, jedna z rakiet manewrujących Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła 50 km od miasta Lublin. Rakieta była uzbrojona. Z dużym prawdopodobieństwem była rosyjska. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy" — napisał premier.

    +Zdarzenie w specjalnym odcinku podcastu "Granice Bezpieczeństwa" komentował Łukasz Pacholski, dziennikarz specjalizujący się w tematyce militarnej. — Zakładając hipotetycznie, że taka rakieta doleciałaby do Kraśnika, Lublina czy któregokolwiek z miast i doszłoby do eksplozji głowicy mającej 250 kg materiału wybuchowego, to jeśli patrzymy na straty w infrastrukturze, to tutaj średnica wybuchu, średnica uszkodzeń miałaby maksymalnie 250 metrów — powiedział w rozmowie z "Faktem".

    +Jak dodał, krater byłby niewielki. — Ale fala uderzeniowa mogłaby doprowadzić do zniszczenia w promieniu do 40 metrów budynków, szczególnie tych delikatniejszych. W promieniu ok. 100 metrów mielibyśmy średnie bądź lekkie uszkodzenia budynków, a wybite szyby znajdowałyby się w budynkach odległych o około 250 metrów od wybuchu — zaznaczył. Jak dodał, te odległości to kwestia zmienna, związana m.in. z ukształtowaniem terenu i rodzajem zabudowy.