– Samemu wojsku nie można nic zarzucić – zrobili to, co do nich należało w ramach obowiązujących przepisów – komentuje wydarzenia pod Lublinem prof. Dariusz Kozerawski. – Trzeba jednak się zastanowić, czy w piątym roku wojny powinniśmy w takich kwestiach nadal funkcjonować na zasadzie procedur pokojowych – stwierdza ekspert. Polskie myśliwce F-16 śledziły rosyjską rakietę, ale jej nie zestrzeliły. Eksplodowała na polu rzepaku. w miejscowości Tarnawa-Kolonia.
±– Samemu wojsku nie można nic zarzucić – zrobili to, co do nich należało w ramach obowiązujących przepisów – komentuje wydarzenia pod Lublinem prof. Dariusz Kozerawski. – Trzeba jednak się zastanowić, czy w piątym roku wojny powinniśmy w takich kwestiach nadal funkcjonować na zasadzie procedur pokojowych – stwierdza ekspert. Polskie myśliwce F-16 śledziły rosyjską rakietę, ale jej nie zestrzeliły. Eksplodowała na polu rzepaku. w miejscowości Tarnawa-Kolonia.