Treść
±- Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Polsat News Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Sekretarz stanu w MON podkreśliła przy tym, że nie ma pewności jaka była przyczyna naruszenia przez rakietę pocisk polskiej przestrzeni powietrznej. - Bardzo często Rosjanie manewrują tymi rakietami przy naszej granicy - zaznaczyła. Informację o pochodzeniu obiektu potwierdził też Cezary Tomczyk.
+Tomczyk zwrócił przy okazji uwagę, że czwartkowy atak Rosji na Ukrainę był "jednym z największych". - Zazwyczaj Rosjanie atakują 10-20 rakietami, a w tym przypadku mówiliśmy w sumie o około 70 rakietach, z czego około godz. 3 w nocy 20 rakiet leciało w kierunku Polski - ujawnił.
+Wcześniej informację, że obiektem, który znaleziono w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie, jest prawdopodobnie rosyjska rakieta Ch-101 przekazał Donald Tusk.
+Przypomnijmy, że do upadku rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło w czwartek nad ranem. Na miejsce skierowano służby, które zastały 10-metrowy krater. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.
+O zdarzeniu poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które w sieci opublikowało specjalne oświadczenie. "O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16" - mogliśmy przeczytać.
+Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie tego samego dnia po południu podkreślił, że wiemy już, iż na pewno "mamy do czynienia z rakietą, a nie z dronem".