← "Możemy powiedzieć". Jest potwierdzenie z MON w sprawie rakiety
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

"Możemy powiedzieć". Jest potwierdzenie z MON ws. rakiety

"Możemy powiedzieć". Jest potwierdzenie z MON w sprawie rakiety

12 zmian po publikacji w ciągu 2 h 30 min: nagłówek raz, lead raz, 6 akapitów zmienionych, 4 usunięte, 13 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (13 zapisów, pierwszy 30.07 o 20:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 20:10 30.07 22:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 12 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 22:30–22:40 · dopisanie · 3 akapity, 85 słów rozwiń
    1. Treść

      +Po godzinie 20 komunikat w sprawie zdarzenia opublikowała też Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Poinformowała ona, że śledczy zakończyli swoje czynności na miejscu zdarzenia.

      +"Lej został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Wojska Obrony Terytorialnej przeczesały teren o powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych, znajdując liczne szczątki rakiety w tym elementy napędu" - czytamy.

      +Śledczy dodali ponadto, że na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe. "W szczególności oględziny szczątków rakiety" - czytamy. W pracach udział ma wziąć ekspert z Ukrainy, który pomoże polskim służbom w pełni zidentyfikować znaleziony obiekt.

  2. Treść

    Po godzinie 20 komunikat w sprawie zdarzenia opublikowała też Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Poinformowała ona, że śledczy zakończyli swoje czynności na miejscu zdarzenia.

    "Lej został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Wojska Obrony Terytorialnej przeczesały teren o powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych, znajdując liczne szczątki rakiety w tym elementy napędu" - czytamy.

    Śledczy dodali ponadto, że na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe. "W szczególności oględziny szczątków rakiety" - czytamy. W pracach udział ma wziąć ekspert z Ukrainy, który pomoże polskim służbo w pełni zidentyfikować znaleziony obiekt.

  3. 20:40–22:30 · 2 dopisania · 4 akapity, 95 słów rozwiń
    1. Treść

      +Po godzinie 20 komunikat w sprawie zdarzenia opublikowała też Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Poinformowała ona, że śledczy zakończyli swoje czynności na miejscu zdarzenia.

      +"Lej został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Wojska Obrony Terytorialnej przeczesały teren o powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych, znajdując liczne szczątki rakiety w tym elementy napędu" - czytamy.

      +Śledczy dodali ponadto, że na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe. "W szczególności oględziny szczątków rakiety" - czytamy. W pracach udział ma wziąć ekspert z Ukrainy, który pomoże polskim służbo w pełni zidentyfikować znaleziony obiekt.

  4. 30.07
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Do sprawy odniósł się też Cezary Tomczyk, który gościł z kolei w studiu TVN24. Wiceszef MON również potwierdził, że obiekt, który w czwartek wleciał do Polski Polski, jest rosyjską rakietą Ch-101.

    +ZOBACZ: Eksplozja rakiety na Lubelszczyźnie. "Na miejscu są już Amerykanie"

  5. Treść

    ±- Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Polsat News Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Sekretarz stanu w MON podkreśliła przy tym, że nie ma pewności pewności, jaka była przyczyna naruszenia przez pocisk polskiej przestrzeni powietrznej. - Bardzo często Rosjanie manewrują tymi rakietami przy naszej granicy - zaznaczyła. Informację o pochodzeniu obiektu potwierdził też Cezary Tomczyk.

  6. Nagłówek

    "Możemy powiedzieć". Jest potwierdzenie z MON ws. w sprawie rakiety

    Lead

    - Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Cezary Tomczyk potwierdzili, że jest to na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta Ch-101 - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Polsat News Magdalena Ch-101.

  7. Treść

    ±Do sprawy odniósł się teżCezary też Cezary Tomczyk, który gościł z kolei w studiu TVN24. Wiceszef MON również potwierdził, że obiekt, który w czwartek wleciał do Polski jest rosyjską rakietą Ch-101.

  8. Treść

    ±Do sprawy odniósł się też Cezary teżCezary Tomczyk, który gościł z kolei w studiu TVN24. Wiceszef MON również potwierdził, że obiekt, który w czwartek wleciał do Polski jest rosyjską rakietą Ch-101.

  9. Treść

    ±Do sprawy odniósł się też Cezary Tomczyk, który gościł z kolei w studiu TVN24. Wiceszef MON również potwierdził, że obiekt, który w czwartek wleciał do Polski jest rosyjską rakietą Ch-101.

  10. 30.07
    1 akapit zmieniony · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±- Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Polsat News Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Sekretarz stanu w MON podkreśliła przy tym, że nie ma pewności jaka była przyczyna naruszenia przez rakietę pocisk polskiej przestrzeni powietrznej. - Bardzo często Rosjanie manewrują tymi rakietami przy naszej granicy - zaznaczyła. Informację o pochodzeniu obiektu potwierdził też Cezary Tomczyk.

    +Tomczyk zwrócił przy okazji uwagę, że czwartkowy atak Rosji na Ukrainę był "jednym z największych". - Zazwyczaj Rosjanie atakują 10-20 rakietami, a w tym przypadku mówiliśmy w sumie o około 70 rakietach, z czego około godz. 3 w nocy 20 rakiet leciało w kierunku Polski - ujawnił.

    +Wcześniej informację, że obiektem, który znaleziono w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie, jest prawdopodobnie rosyjska rakieta Ch-101 przekazał Donald Tusk.

    +Przypomnijmy, że do upadku rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło w czwartek nad ranem. Na miejsce skierowano służby, które zastały 10-metrowy krater. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.

    +O zdarzeniu poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które w sieci opublikowało specjalne oświadczenie. "O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16" - mogliśmy przeczytać.

    +Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie tego samego dnia po południu podkreślił, że wiemy już, iż na pewno "mamy do czynienia z rakietą, a nie z dronem".