Incydent z rakietą. "Na miejscu są też już Amerykanie"
± - Wszystkie procedury też NATO też zadziałały. (…) Tankowiec, samolot do tankowania w powietrzu, to już są siły wojsk sojuszniczych. Ale też bardzo bliska współpraca ze stroną amerykańską, która od razu podjęła z nami kontakt - przekazała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w "Gościu Wydarzeń" Polsat News.
± Przypomnijmy, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; do obiekt. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. Po godz. 5.00 5 pomiędzy m. miejscowościami Tarnawa-Kolonia a m. Tokary w woj. lubelskim na polu polu, w odległości około 2 km od zabudowań zabudowań, służby ujawniły lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu.
± Premier Donald Tusk przekazał, że polską przestrzeń powietrzną naruszył w czwartek prawdopodobnie rosyjski pocisk Ch-101. Szef rządu podkreślił, że wojsko było gotowe do jego zestrzelenia. zestrzelenia rakiety. Pocisk spadł w terenie niezabudowanym, nikt nie został ranny.