Szokująca decyzja sądu w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Ojciec przyjął to z płaczem
+ — Wyniki przewodu sądowego nie wykazały ponad wszelką wątpliwość, że oskarżeni dopuścili się zarzucanych im aktem oskarżenia czynów — powiedział sędzia Mariusz Sztorc w ustnym uzasadnieniu wyroku.
+ Przypomniał, że zginęła 17-letnia dziewczyna, "właściwie jeszcze dziecko”, a "okrucieństwo czynu przeraża” od tylu lat, wywołuje pytanie o sprawców i ich motywy.
+ Sąd zwrócił uwagę, że od chwili zabójstwa do czasu wniesienia aktu oskarżenia sprawie towarzyszył przedprocesowy rozgłos, nadany przede wszystkim przez media, "który doprowadził do tego, że opinia publiczna niemalże zapomniała o zasadzie domniemania niewinności".
+ — Sąd o tym zapomnieć nie mógł. Jeżeli postępowanie było długotrwałe to wynikało to z podporządkowania tej zasadzie czynności sądu po to, aby sprawcy zostali ukarani, a osoby niewinne nie poniosły odpowiedzialności — zaznaczył sędzia Sztorc.
+ Przypomniał, że w sprawie przeanalizowano około 200 tomów akt jawnych oraz niejawnych, wyznaczono na rozpoznanie sprawy ponad 200 dni, przesłuchano 204 świadków jawnych i 32 świadków anonimowych, a przesłuchanie każdego świadka trwało bardzo długo, nieraz kilka godzin, których także sąd (zgodnie z uprawnieniami) dopytywał o szczegóły.
+ — Wyniki przewodu sądowego nie wykazały ponad wszelką wątpliwość, te słowa chcę podkreślić: ponad wszelką wątpliwość, że oskarżeni (…) dopuścili się zarzucanych im aktem oskarżenia czynów — podkreślił sędzia Sztorc.
+ Zwrócił uwagę, że właśnie do takiego (ponad wszelką wątpliwość) wyjaśnienia sprawy zobowiązuje sąd m.in. Kodeks postępowania karnego, czy prawo międzynarodowe. – Wtedy dopiero, kiedy takich wątpliwości nie ma, można decydować o winie. Tu takie wątpliwości nie zostały usunięte, nie pojawiły się też dowody na sprawstwo i winę oskarżonych – zaznaczył przewodniczący składu orzekającego.