Lead
Związek, który wydawał się jednym z najbardziej zgranych w polskim show-biznesie, przeszedł do historii. Jak ustalił serwis Pudelek, Sylwia Bomba i Greg Grzegorzem Collins rozstali się już jakiś czas temu. Jako pierwszy tę informację podał serwis Pudelek. "Faktowi" jednak udało się porozmawiać z Grzegorzem. — Sylwia była ze mną w bar...
Treść
+ Grzegorz Collins zgodził się z nami porozmawiać. Potwierdził rozstanie z Sylwią Bombą, nie chce jednak mówić o powodach. Podkreśla, że nadal utrzymują ze sobą kontakt.
+ To prawda, że rozstaliśmy się jakiś czas temu. Pozostajemy jednak w dobrych relacjach. O Sylwii nigdy nie powiem złego słowa. Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania
+ — mówi Grzegorz Collins w rozmowie z "Faktem" i dodaje:
+ — Stanę również w obronie Sylwii, jeśli inne media będą przekłamywać informacje na jej temat. Sylwia była ze mną w bardzo trudnych momentach mojego życia i jestem jej za to bardzo wdzięczny.
+ Grzegorz Collins nie wyobraża sobie również, żeby zniknąć z życia małej Tosi, którą traktuje, jak własną córkę.
+ Nadal też będę uczestniczył w życiu Tosi, która mówi do mnie "tato". Jestem wdzięczny Sylwii, że wpuściła mnie do swojego życia i pozwoliła brać udział w wychowaniu córki