Pamięć w dymie rac. O marszu w Warszawie i marszu w Dreźnie
± Bąkiewicz w czerwcu tego 2026 roku bez stosownych zezwoleń zorganizował marsz w Berlinie. Z grupką protestujących odśpiewali tam Rotę i chcieli ustawić krzyż obok pomnika polskich ofiar. Niemiecka policja zdecydowanie przerwała manifestację, co Bąkiewicz wykorzystał do dalszej promocji swoich poglądów.
± Kilka lat temu Bąkiewicz „zasłynął” zagłuszeniem wystąpienia powstanki warszawskiej, warszawskiej Wandy Traczyk-Stawskiej na marszu poparcia dla obecności Polski w Unii Europejskiej.
± – Drezno do dziś przeżywa zbiorową traumę związaną z bombardowaniem – mówi Lennart Happe, działacz społeczny ze stowarzyszenia Tolerave, które poprzez kulturę klubową i działania obywatelskie sprzeciwia się skrajnej prawicy w Dreźnie. – Niestety trzynasty 13 lutego stał się najważniejszą platformą, gdzie neonaziści mogą pokazywać siebie, swoje symbole i swoją narrację – dodaje.
± Badacz zauważa też, że po 1989 roku liberałowie i lewica nie zajmowały zajmowali się kwestiami polskiej tożsamości. Skupili się na przyszłości i gospodarce. Tymczasem prawica konsekwentnie opowiadała historię i budowała wokół niej swoją wizję wspólnoty.