← Marsz narodowców w Warszawie
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Pamięć w dymie rac. O marszu w Warszawie i marszu w Dreźnie

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 10 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 31.07 o 13:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

31.07 13:30 30.08 07:05
treść i dopisania 14:41
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Bąkiewicz w czerwcu tego 2026 roku bez stosownych zezwoleń zorganizował marsz w Berlinie. Z grupką protestujących odśpiewali tam Rotę i chcieli ustawić krzyż obok pomnika polskich ofiar. Niemiecka policja zdecydowanie przerwała manifestację, co Bąkiewicz wykorzystał do dalszej promocji swoich poglądów.

    ±Kilka lat temu Bąkiewicz „zasłynął” zagłuszeniem wystąpienia powstanki warszawskiej, warszawskiej Wandy Traczyk-Stawskiej na marszu poparcia dla obecności Polski w Unii Europejskiej.

    ±– Drezno do dziś przeżywa zbiorową traumę związaną z bombardowaniem – mówi Lennart Happe, działacz społeczny ze stowarzyszenia Tolerave, które poprzez kulturę klubową i działania obywatelskie sprzeciwia się skrajnej prawicy w Dreźnie. – Niestety trzynasty 13 lutego stał się najważniejszą platformą, gdzie neonaziści mogą pokazywać siebie, swoje symbole i swoją narrację – dodaje.

    ±Badacz zauważa też, że po 1989 roku liberałowie i lewica nie zajmowały zajmowali się kwestiami polskiej tożsamości. Skupili się na przyszłości i gospodarce. Tymczasem prawica konsekwentnie opowiadała historię i budowała wokół niej swoją wizję wspólnoty.