Sejm zdecydował. Poseł KO stracił immunitet, ale uniknie aresztu
Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie posła Koalicji Obywatelskiej KO Wojciecha Króla do odpowiedzialności karnej na wniosek Prokuratury Europejskiej (EPPO). Jednocześnie posłowie odrzucili wniosek o zatrzymanie i... i tymczasowe aresztowanie...
± W piątek Sejm przeprowadził trzy głosowania dotyczące ws. posła KO Wojciecha Króla. trzy głosowania. Prokuratura Europejska zarzuca politykowi popełnienie dwóch odrębnych czynów zabronionych - stąd konieczność dwukrotnego głosowania nad wnioskiem o uchylenie immunitetu. W pierwszym głosowaniu "za" opowiedziało się 436 posłów, "przeciw" 2, a 3 wstrzymało się od głosu. W drugim głosowaniu proporcje były niemal identyczne: 437 "za", 2 "przeciw" i 3 wstrzymujących się.
± Na posiedzeniu komisji głos zabrał również Paweł Śliz z Polski 2050, wybrany spośród posłów na obrońcę Króla spośród posłów. Króla. Zarzucał on europejskiej prokurator generalnej, prokurator, że wniosek o uchylenie immunitetu zawiera braki i błędy formalne, a także że nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających winę winy parlamentarzysty.
± Sam poseł Wojciech Król również zabrał głos i skrytykował wniosek Prokuratury Europejskiej. Wskazał na konkretne błędy — błędy: twierdził m.in., że dokument stwierdza, iż w 2023 r. obiecywał komuś "załatwienie" posady dyrektorskiej, podczas gdy ta osoba pełniła już tę funkcję od 2021 r. Podnosił też, że we wniosku skierowanym do Sejmu nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie EPPO, i mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia. Ocenił, że został "zarażony kontekstem".
± Król obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie wynikającym z tej sytuacji i konsekwencjach dla rodziny. Wskazał, że służby wchodziły do jego domu m.in. wówczas, gdy przebywał w Sejmie i miały o tym wiedzę. Zwrócił też uwagę na swoją funkcję — - jest przewodniczącym Rady Mediów Narodowych — - i podkreślał, że przysługuje mu "nienaruszalna kadencja".