Lead
Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że polskie MSZ wezwało do siebie rosyjskiego ambasadora. Gieorgij Michno dość szybko jednak opuścił budynek przy ul. Szucha. alei Szucha w Warszawie. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy, ale... pytania...
Treść
± "Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z pociskiem, który wczoraj spadł na terytorium Polski" - napisał w piątek premier Donald Tusk w serwisie X.
± Gieorgij Michno szybko opuścił siedzibę MSZ przy al. Szucha. Nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, zaprzeczając jedynie, że pod Lublinem spadła rosyjska rakieta. Następnie wsiadł do samochodu i odjechał.
+ Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. W celu jego identyfikacji i przechwycenia poderwano myśliwiec F-16.
+ Sześć minut później kontakt z obiektem został utracony, a miejsce jego upadku ustalono w pobliżu Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim. Był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.
+ O rosyjskim pochodzeniu rakiety mówił Donald Tusk, a ustalenia te potwierdziła prokuratura. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak, zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że był to pocisk manewrujący Ch-101, wyprodukowany w jednym z zakładów znajdujących się w obwodzie moskiewskim.