← Ustawa o kontroli nad podsłuchami
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

„Ten cel nie został osiągnięty”. Sejm przyjął ustawę o kontroli nad podsłuchami

2 zmiany po publikacji w ciągu 54 h: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 31.07 o 16:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

31.07 16:21 02.08 22:21
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±I ten obowiązek można by rozszerzyć na informację o pracy sądów. Ile razy zwróciły się do służb z żądaniem materiałów, Jak jak często w wyniku tej analizy przerwały kontrolę operacyjną. Wtedy mielibyśmy jasność, czy ustawa działa.

    ±W debacie sejmowej pojawiał się argument, że gdyby takie prawo było, przestępcy dowiadywaliby się o podsłuchu. Ale co to znaczy? Że policja zbiera na kogoś materiały, wie, że ta osoba łamie prawo, ale sprawa nie trafia do sadu? sądu? Może to dowód zupełnie rutynowego stosowania inwigilacji, środka inwazyjnego, tak „na wszelki wypadek” i dlatego, że technologia pozwala?

    ±Ustawa nie legalizuje użycia narzędzi typu Pegasus? Nadal nasze prawo nie zna pojęcia tak głębokiej ingerencji w czyjeś życie – mimo że wiadomo, że służby takie narzędzia mają, i to od Pegasusa dużo lepsze. lepsze?

  2. Treść

    ±Sejmowa debata nad projektem pokazała, że nadal świadomość tego, czym są i do czego mogą posłużyć zebrane przez państwo dane, nie przebija się. Duża część posłów – głównie z prawicy, ale nie tylko – skupiała się tylko na tym, by prawo przypadkiem nie utrudniło pracy służbom. Sebastian Kaleta (PiS; dawny współpracownik Zbigniewa Ziobry) dowodził wprost, że brak radykalnych rozwiązań w ustawie jest dowodem na to, że nie było żadnej „Afery „afery Pegasusa”, a oprogramowanie szpiegowskie pozwalało władzy PiS łapać przestępców.