← wróć
Onet 2 obserwowane zmiany

Kod prawdy? W aucie Sebastiana Majtczaka przy zniszczeniu radaru zapisała się prędkość

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

zmiana treści zaobserwowano 31.07 19:21 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Kod prawdy? W aucie Sebastiana M. Majtczaka przy zniszczeniu radaru zapisała się prędkość

Lead

Czarna skrzynka BMW Sebastiana M. Majtczaka zapisała prędkość 253 km na godz. Problem w tym, że to maksymalny limit, jaki zapisywał EDR, a syn biznesmena jechał o wiele szybciej. Portal brd24.pl dotarł do materiałów, które zawierają kod błędu przy zniszczeniu radaru czołowego auta.

Treść

± To, z jaką prędkością Sebastian M. Majtczak wbił się w auto rodziny, którą w 2024 r. zabił na autostradzie A1, pozostaje w procesie jedną z niewyjaśnionych do końca zagadek. Portal brd24.pl dotarł do materiałów, które rzucają nowe światło na to zagadnienie. Są to dane wstrząsające.

± Sebastian M. Majtczak jeździł po Polsce z gigantycznymi prędkościami już na długo przed wypadkiem. Dowodem na to są zeznania byłego pracownika firmy M. — Rigello. W maju opowiadał on w sądzie, że za każdym razem, gdy jeździł z szefem jego BMW, ten jechał bardzo szybko. — Jak jeździliśmy, to zawsze było prawie 200 km na godz., jeśli tylko się dało — mówił świadek. — Jeździliśmy tak po autostradach w Polsce — dodawał.

± Sam Sebastian M. Majtczak podczas rozpraw przed piotrkowskim sądem o prędkości w dniu, w którym doprowadził do wypadku, mówił różnie. Raz przyznawał, że jechał ok. 200 km na godz., a ostatnią jego wersją była ta mówiąca, iż poruszał się 170 km na godz.

± Poza biegłym wyznaczonym przez sąd, dane z BMW w tym samym czasie po wypadku odczytywali też pracownicy serwisu BMW. To oni zabezpieczyli elektroniczny plik obrazujący stan pojazdu. Wśród zapisów, w których występuje prędkość pojazdu, jest tam kod usterki systemu radaru czołowego. To radar używany przy aktywnym tempomacie oraz wykorzystywany przez automatyczny system prekolizyjny samochodu. W modelu BMW M850i xDrive Sebastiana M. Majtczaka to radar dalekiego zasięgu Bosch LRR4 / LRR5.

± Biegły odczytujący EDR samochodu podawał, że zarówno ten odczyt, jak i wyliczenia oparte o prędkość obrotową silnika, powinny stanowić pomoc w oszacowaniu rzeczywistej prędkości, z jaką Sebastian M. Majtczak staranował osobową Kię.

± Elektroniczne zapisy z BMW świadczą także o tym, że Sebastian M. Majtczak pędził autostradą A1 z pedałem gazu wciśniętym do końca.

± Aktywny tempomat był załączony do końca. Te elektroniczne dane zaprzeczają dodatkowo teorii obrony Sebastiana M. Majtczaka o rzekomym pęknięciu opony w pojeździe Kia i wpadnięciu na pas ruchu BMW. Gdyby to nastąpiło, system kontroli trakcji dezaktywowałby tempomat.

± Wypadek na autostradzie A1 wydarzył się 16 września 2023 r. Kierujący BMW Sebastian M. Majtczak uderzył w samochód Kia. Autem podróżowała rodzina. Po zepchnięciu na bariery ich auto stanęło w płomieniach. Nie udało się uratować nikogo. Spłonęło młode małżeństwo i ich pięcioletnie dziecko.

± Sebastian M. Majtczak po wypadku wyjechał z Polski. Z Niemiec, przez Turcję dotarł do Dubaju. Nie chciał wrócić. Został sprowadzony do kraju w maju 2025 r. dzięki procedurze ekstradycyjnej.

zmiana treści zaobserwowano 31.07 18:30 · kopiuj link do tej zmiany

Kod prawdy? W aucie Sebastiana M. przy zniszczeniu radaru zapisała się prędkość

Treść

± Przypominał podróże z szefem z prędkościami 230-250 km na godz. W tym jedną, którą zapamiętał szczególnie. — Jechaliśmy wtedy tym BMW, które potem uczestniczyło w wypadku. Wracaliśmy do kraju i już w Polsce na tym nowym odcinku autostrady między Białymstokiem a Warszawą. Była Warszawą, była niedziela, około południa. Szef południa, szef jechał tak szybko, że się bałem, jak patrzyłem, jak szybko mijamy drzewa na poboczu. Zapytałem wtedy, ile jedziemy. Odpowiedział, że 304 km na godz. Nigdy wcześniej w życiu, ani nigdy potem potem, tak szybko nie jechałem samochodem — opisywał.

± Jego wersję obalił już odczyt czarnej skrzynki, czyli modułu EDR w samochodzie BMW. Biegły, który zeznawał na ostatnim posiedzeniu sądu w tej sprawie, potwierdził, iż EDR zapisał prędkość 253 km na godz. Ekspert Michał Krzemiński zaznaczał, że ten moduł w ogóle zapisywał prędkość tylko do tej wartości. Zatem także wyższą prędkość zapisałby jako 253 km na godz. Według jego szacunków szacunków, opartych m.in. na prędkości obrotowej silnika, prędkość w rzeczywistości była "znacznie wyższa".

± Wartość 83,6 m na s po przeliczeniu na wartość kilometrów na godzinę daje prędkość zniszczenia radaru 300,6 km na godz.. godz.

± Z danych odczytanych z samochodu Kia, w którym spłonęła trzyosobowa rodzina z dzieckiem, wynika, iż jego kierowca jechał jechał, wykorzystując aktywny tempomat. Ustawił w nim wartość 141 km na godz., ale ponieważ tempomat dostosowywał prędkość do pojazdów jadących przed Kia, auto jechało z rzeczywiście mniejszą prędkością — 133-135 km na godz.