Za drzwiami przedszkola Iskierkowo. Ekspertki: To przemoc
± Fundacja Światło-Mistrz, która prowadzi przedszkole przedszkole, nie widzi w stosowanych przez siebie metodach niczego zdrożnego. Ja te metody postanowiłam skonfrontować z ekspertkami, psycholożkami i pedagożkami od lat pracującymi z dziećmi z takimi wyzwaniami neurorozwojowymi, jak autyzm czy ADHD. To dzieci z takimi diagnozami trafiają bowiem do Iskierkowa.
± Aleksandra Duszczyk, pedagożka specjalna specjalizująca się w diagnostyce i terapii dzieci z autyzmem, koordynator ds. merytorycznych w Centrum Diagnostyki i Terapii Małych Dzieci w Fundacji SYNAPSIS: Najczęściej są to niepubliczne placówki, które koncentrują się na pracy z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Maluchy, np. w spektrum autyzmu, mogą trafić do tradycyjnych przedszkoli publicznych i grup ogólnych, nie nastawionych nienastawionych na pracę z nimi, lub do przedszkoli specjalnych, które nastawione są na pracę z dziećmi z głębszymi niepełnosprawnościami, jak np. mózgowe porażenie dziecięce, problemy wzrokowe, słuchowe czy ruchowe.
± AD: Jeśli w tym przypadku osób wykwalifikowanych nie ma, trudno mówić tu o jakimkolwiek nauczaniu lub terapii. Tu wydaje się, że pracownicy sprawują wyłącznie funkcje opiekuńcze. Dla przykładu: w naszym przypadku na 5-osobowę grupę dzieci przypadał nauczyciel posiadający kwalifikacje z zakresu edukacji przedszkolnej, osoba pełniąca funkcje terapeuty funkcję terapeuty, czyli pedagog specjalny lub psycholog oraz pomoc nauczyciela. A więc trzy osoby na pięcioro dzieci.
± AD: System oparty na straszeniu, widmie wydalenia z placówki jest wypaczeniem pracy z dziećmi, nie tylko tymi w spektrum autyzmu. Takie kary nie działają. Po drugie – wydaje mi się, że najważniejszą zasadą panującą w tym przedszkolu jest zdyscyplinowanie i podporządkowanie sobie dzieci. Mają być cicho, cicho niczym roboty. A nie uczyć się radzenia sobie z emocjami. To całkowite wypaczenie tego, jak powinna wyglądać edukacja, jak powinno wyglądać wychowanie.
± AD: System, jaki Pani opisuje, pokazuje całkowity brak rozumienia, na czym polega rozwój dzieci. Pokazuje też bezradność, które która jest efektem eskalujących zachowań problemowych u dzieci, które mają duże problemy rozwojowe.
± AD: Zdarza się, że dzieci w spektrum autyzmu przejawiają agresywne lub autoagresywne zachowania i mogą zagrać sobie zagrażać sobie, lub innym. Jeśli pojawiają się tak ekstremalnie trudne zachowania, które wymagają naszej interwencji , interwencji, to przede wszystkich wszystkim należy dokonać obserwacji przed wprowadzeniem strategii. Należy ustalić sposób reagowania na zachowanie dziecka, który powinien być współtworzony przez specjalistów i rodziców.
± Chwytanie, przytrzymanie, czy albo wynoszenie dziecka na ręce czy nogi jest przemocą i jest niedopuszczalne.
± MC: Warto zawsze zadać sobie pytanie, czy mam możliwość przerwania tych zachowań w sposób bezpieczny dla wszystkich. Sięganie po takie metody jest na absolutnym szczycie tzw. drabiny interwencji i warto, by po takim zdarzeniu, które powinno trwać maksymalnie krótko, dziecko mogło wyjść do innego pomieszczenia, uspokoiło uspokoić się, odsapnęło. odsapnąć. Kluczowa jest tutaj analiza zachowań. Wierzę i wiem, że skrupulatna analiza zachowań trudnych pozwala na deeskalację wielu konfliktów i emocji, nie dopuszczając do takiego wybuchu.
± Na ile Jak ważna jest rutyna w życiu przedszkolaka?
± AD: Pierwszy sygnał to niechęć dziecka w chodzeniu do przedszkola. Oczywiście nie oznacza to, że w przedszkolu dzieje się coś nie tak, że ktoś stosuje przemoc – ale to sygnał, że proces adaptacji przebiega trudniej. Warto się zastanowić, zastanowić dlaczego. Może w grupie jest bardzo głośna osoba, krzycząca i piszcząca, a nasze dziecko ma nadwrażliwość słuchową i nie jest w stanie przebywać dłużej z tym dzieckiem i dlatego płacze, nie chce chodzić do przedszkola?