Ludzie tłumnie wyjeżdżają z Pol'and'Rock. Potężne deszcze nad Czaplinkiem
± Następnie Heľenine oči, czyli "prawdziwie wybuchowa mieszanka rocka, ska i folku ze Słowacji". W trakcie koncertu tradycyjnie na chwilę przerwaliśmy zabawę, żeby uhonorować Godzinę "W". Ta cisza publiczności, syreny i rozwinięcie polskiej flagi zawsze wzrusza. Później na Dużą Scenę weszli panowie z brytyjskiego Malevolence, a po nich również brytyjski Wargasm. I choć nad Czaplinkiem cały czas przechodzą ulewne deszcze, nikomu nie przeszkadza to w zabawie skakaniu pod sceną.
± Małą Scenę tego dnia otworzyli z kolei panowie z Lost In You. Później coś, na co czekała całkiem spora grupa polandrockowiczów - Atmosphere z Marcinem Rozynkiem na czele. I owszem, większość zna tego wokalistę wyłącznie z "Siłacza", ale warto sprawdzić twórczość tego zespołu, a tym bardziej posłuchać ich na żywo. Nawet jeśli ktoś wszedł pod namiot ASP tylko po to, żeby schować się przed ulewą, to na pewno nie był zawiedziony.