← wróć
Fakt 1 obserwowana zmiana

Padło siedem goli! Szalony mecz w PKO BP Ekstraklasie

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

dopisanie zaobserwowano 01.08 17:21 · kopiuj link do tej zmiany

Padło siedem goli! Szalony mecz w PKO BP Ekstraklasie

Treść

+ Szkoleniowiec gospodarzy Daniel Myśliwiec mówił, że jego zawodnicy muszą lepiej się zachowywać w obu polach karnych. Miał rację, bowiem już w pierwszym kwadransie Gliwiczanie zmarnowali kilka okazji do objęcia prowadzenia. Zrehabilitowali się w 17. minucie, kiedy po prostopadłym podaniu Ivana Limy uciekł krakowskim obrońcom Samuel Ntamack i płaskim strzałem pokonał Marcela Łubika.

+ Drużyna trenera Mariusza Jopa, która dość sennie zaczęła mecz, po tej stracie ruszyła do przodu. Kilka razy było gorąco przed bramką Piasta Gliwice. Domen Gril obronił uderzenia Bozica i Macieja Kuziemki.

+ Piłkarzom nie ułatwiła zadania pogoda. Rywalizowali w bardzo wysokiej temperaturze, która mogła mieć wpływ na tempo gry. Dlatego sędzia po niespełna pół godzinie zarządził przerwę na napoje. Krótko po wznowieniu Krakowianie pozwolili Hugo Vallejo na strzał zza pola karnego i było 2:0.

+ I znów zaatakowali goście, tym razem skutecznie. Golkiper Piasta wygrał pojedynek sam na sam z Bozicem, ale w dużym zamieszaniu piłka trafiła pod nogi Jordi Sancheza, który dopełnił z bliska formalności.

+ Sporo emocji przyniosły doliczone cztery minuty. Po zagraniu ręką przez Igora Drapińskiego sędzia podyktował rzut karny dla Krakowian. Gril obronił uderzenie Bozica, z kolei dobitka Alana Urygi — też przy udziale bramkarza — wylądowała na słupku.

+ Tuż po przerwie mógł z kilku metrów doprowadzić do remisu wprowadzony chwilę wcześniej Angel Rodado, jednak i tym razem górą był Gril. W odpowiedzi, po drugiej stronie boiska oko w oko z Łubikiem znalazł się Szczepan Mucha, ale golkiper "Białej Gwiazdy" pewnie obronił. A po chwili, wraz z kolegami, cieszył się z wyrównania, kiedy Bozić "przymierzył" zza linii pola karnego. To absolutnie nie oznaczało końca emocji.

+ W 65. minucie ręką zagrał w pobliżu własnej bramki Maxence Maisonneuve i sprezentował w ten sposób "jedenstkę" gospodarzom. Skutecznym egzekutorem był Jakub Łabojko i ponownie Gliwiczanie wyszli na prowadzenie. Na krótko, bo w ogromnym zamieszaniu bramkarz Piasta obronił co prawda strzał Rodado, ale do piłki doszedł jeszcze Sanchez i głową posłał ją do siatki.

+ Mimo bardzo wysokiej temperatury oba zespoły walczyły o komplet punktów. Zapewnił go Piastowi rezerwowy Sanca, pokonując Łubika uderzeniem z dystansu.