← Wymiana zdań między Czarnek a Morawiecki
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Kaczyński wydał na Morawieckiego wyrok. "Nie cofnie się przed niczym"

4 zmiany po publikacji w ciągu 6 h 30 min: 7 akapitów zmienionych, 1 usunięty, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 02.08 o 06:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

02.08 06:50 03.08 19:25
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Kaczyński ujawnił jeszcze jedną tajemnicę PiS — otóż Morawiecki proponował mu podział partii. I to trzykrotnie, w tym przy świadkach. A świadkami mają być Czarnek, kuzyn Kaczyńskiego Jan Maria Tomaszewski oraz jego — jak mawia Kaczyński — „żona”, czyli zapewne chodzi mu o partnerkę Beatę Fido. To ma pokazywać, że to nie był przypadek, tylko premedytacja. W tej wersji Morawiecki forsował scenariusz powstania dwóch odrębnych formacji, które pozornie by ze sobą konkurowały, łowiąc nieco inne elektoraty, a po wyborach mogłyby ze sobą współpracować. Prezes odrzucił jednak ten pomysł, uznając go za próbę rozbicia partii i osłabienia jego przywództwa. Nas to nie dziwi, bo znamy Kaczyńskiego.

  2. 02.08
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Z kolei ludzie Morawieckiego przypomnieli sobie, że w PiS trwa wewnętrzna dyskusja o wyjściu z Unii — czemu dotąd wszyscy, także oni, zaprzeczali. Dowiedzieliśmy się też, kto w PiS prowadzi farmy trolli i dla kogo one pracują — bo każda frakcja ma swoje trolle, które zwalczają frakcję przeciwną. Otóż część dużych, anonimowych kont w mediach społecznościowych, które dotąd atakowały Tuska, a teraz prowadzą natarcie na rozłamowców, prowadzona jest przez niezawodnych działaczy dawnej Suwerennej Polski — Dariusza Mateckiego i Patryka Jakiego.

    +Ale to rękodzieło. Bo duże farmy trolli w serwisie X prowadzić mają ludzie Morawieckiego — dlatego na tym portalu rozłam zbiera lepsze opinie niż w innych mediach społecznościowych. Nas to nie dziwi, bo pamiętamy ważny wątek afery RARS — ludzie Morawieckiego dawali zarobić setki milionów dyktatorowi prawicowej mody spod znaku „Red is Bad” Pawłowi Sz., który odwdzięczał się im finansując trolling na ich rzecz w kampanii wyborczej.

  3. 02.08
    2 akapity zmienione · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Znów samo gęste: "Dobrzy znajomi i współpracownicy Nawrockiego przyjaźnią się z psychopatycznymi hitlerowcami i członkami gangów. Wszyscy bywają w tych samych miejscach, jest mnóstwo okazji, by ich wspólnie sfotografowano czy nagrano. Nawrocki tolerował fakt, że tacy ludzie aktywnie uczestniczyli w animowanym przez niego ruchu wokół upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku; można więc mu postawić zarzut splamienia pamięci i nadużycia zaufania starych, schorowanych weteranów, którzy nie wiedzieli, że fotografują się z gangsterami i hitlerowcami. Jako pracownik IPN i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Nawrocki nie przeciwstawiał się obecności na organizowanych przez siebie imprezach patriotycznych bandziorów z gangów motocyklowych i jawnych, wytatuowanych w swastyki neonazistów. Pozwalał im nagrywać filmy na Westerplatte, godził się, żeby powstawały tam teledyski zespołu, którego członków zatrzymywała za propagowanie nazizmu ABW. Głównymi postaciami narracji o uwikłaniach Nawrockiego mogą stać się Olgierd Lipnicki — gangster skazywany m.in. za sutenerstwo i brutalne pobicia, jeden z najbardziej znanych swego czasu polskich neonazistów, a obecnie członek gangów motocyklowych, oraz Grzegorz Horodko, hitlerowiec, członek nielegalnej organizacji Blood and Honour (Blut und Ehre — motto Hitlerjugend), kontaktujący się z najbardziej aktywnymi neonazistami z Europy. Lipnicki i Horodko, a także koledzy Nawrockiego z bokserskiego ringu, powiązani są z gangiem motocyklowym Bad Company, którego trzon stanowią recydywiści, a obecną gwiazdą jest satanista Marcin "Różal" Różalski. Już dzisiaj, w ciągu kilku godzin i tylko korzystając z ogólnodostępnych źródeł, można bez problemu skonstruować przekonującą, spójną, bogato ilustrowaną i świetnie klikającą się w internecie narrację, że kandydat PiS na prezydenta to uwikłany w znajomości z faszystami i gangsterami radykał. Czy, po ogłoszeniu jego kandydatury, pojawią się ludzie z kolejnymi informacjami, zdjęciami, filmami z bliższej i dalszej przeszłości (takie materiały na pewno są, Nawrocki był aktywny w środowisku także w czasach, kiedy zdjęcia czy filmy nie trafiały od razu do internetu, a o mediach społecznościowych nikt nawet nie myślał)? Wydaje się to oczywiste".

    ±Po publikacji liderzy PiS odsądzali nas wówczas od czci i wiary. Zarzekali się, że nikt w partii niczego szkalującego pana Karola nie napisał. Teraz okazuje się, że robili z nas i z Państwa idiotów, zaś wojna o prawa autorskie do tego obrazoburczego dokumentu może trafić przed sąd. Rozwojowiec Marcin Horała twierdzi, że raport stworzył "maślarz" Kacper Płażyński, poseł PiS z Gdańska, który sam liczył na nominację prezydencką. Płażyński zapowiada pozew. A nie minął nawet tydzień od rozłamu.

    Znów samo gęste: "Dobrzy znajomi i współpracownicy Nawrockiego przyjaźnią się z psychopatycznymi hitlerowcami i członkami gangów. Wszyscy bywają w tych samych miejscach, jest mnóstwo okazji, by ich wspólnie sfotografowano czy nagrano.

    +A nie minął nawet tydzień od rozłamu.

  4. Treść

    ±Rzeczywiście był — między 2010 a 2012 r. był członkiem Rady Gospodarczej przy premierze. Tyle że od pewnego momentu utrzymywał poufne kontakty z Nowogrodzką, skrupulatnie donosząc o zamierzeniach Tuska. Jego łącznikiem z centralą partii byli był obrotny europoseł Ryszard Czarnecki, z którym znali się od lat, a mało brakowało, by zostali szwagrami. To w kawalerce Czarneckiego nieopodal Nowogrodzkiej odbywały się zapoznawcze spotkania Morawieckiego z politykami PiS, w tym z Mariuszem Błaszczakiem.

    ±Kaczyński ujawnił jeszcze jedną tajemnicę PiS — otóż Morawiecki proponował mu podział partii. I to trzykrotnie, w tym przy świadkach — kuzynie świadkach. A świadkami mają być Czarnek, kuzyn Kaczyńskiego Janowi Marii Tomaszewskiemu i Czarnku. Jan Maria Tomaszewski oraz jego — jak mawia Kaczyński — „żona”, czyli zapewne chodzi mu o partnerkę Beatę Fido. To ma pokazywać, że to nie był przypadek, tylko premedytacja. W tej wersji Morawiecki forsował scenariusz powstania dwóch odrębnych formacji, które pozornie by ze sobą konkurowały, łowiąc nieco inne elektoraty, a po wyborach mogłyby ze sobą współpracować. Prezes odrzucił jednak ten pomysł, uznając go za próbę rozbicia partii i osłabienia jego przywództwa. Nas to nie dziwi, bo znamy Kaczyńskiego.

    ±Charakterystyczne, co Morawiecki mówi dziś o liderach "maślarzy" — że liczą na porażkę PiS, żeby odsunąć Kaczyńskiego. To pokazuje kolejną tajemnicę: powodem wojny między "harcerzami" a "maślarzami" była sukcesja. Czy też — ich wiara, że do sukcesji dojdzie.