±Z relacji świadka wynika, że kobieta była przytomna, gdy udzielano jej pomocy. - Już z nią rozmawiałem co i jak, czy go zna, czy co, zna (....) to tylko dostałem informację od niej, że na początku jak już ją zaczęliśmy uciskać, to wszystko, żeby ona jakoś tam dawała sobie radę, to mówiła, że zapytał ją w autobusie o jakąś drogę. Na kamerach właśnie też widzieliśmy. Ona widzieliśmy, że ona weszła pierwsza, pierwsza (do bloku - red.), on za nią. Jeszcze drzwi się nie zamknęły i już wyciągał nóż - przekazał świadek w rozmowie z Radiem Wrocław.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. W niedzielę wrocławska policja poinformowała, że podejrzany w tej sprawie 18-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany krótko po otrzymaniu zgłoszenia. Atak miał miejsce na klatce jednego z bloków przy ul. Gagarina. 30-letnia kobieta została zaatakowana przed swoimi drzwiami.
±Do bezpośredniego świadka zdarzenia dotarli dziennikarze Radia Wrocław. Mężczyzna opisywał, że usłyszał na klatce schodowej wołanie o pomoc i razem z żoną wybiegł z mieszkania, by sprawdzić, co się dzieje. - Żona pierwsze co zobaczyła (spojrzała - red.) na wizjer. No i okazało się, że jakaś szarpanina jest, prawda? No i otworzyła te drzwi, bo myśleliśmy, że się faktycznie tylko szarpią.
NoNo, ale po otwarciudrzwi no todrzwi... ja już zacząłem biec.No to tylkoTo (...) byłotakiedźganie. Cozrobiliśmyzrobiliśmy, to pierwszą pomoc tej dziewczynie.Czyli w sensie co widziałem, to byłyWidziałem rany klatki i szyi - powiedział mężczyzna w rozmowie zrozgłośnią.radiem.−Do ataku doszło na klatce jednego z bloków przy ul. Gagarina. 30-letnia kobieta została zaatakowana przed swoimi drzwiami