← Atak nożem na kobietę we Wrocławiu
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

18-letni Ukrainiec zatrzymany. "Drzwi się nie zamknęły i już wyciągał nóż"

2 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: 3 akapity zmienione, 1 usunięty.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 02.08 o 15:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

02.08 15:25 03.08 01:15
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Z relacji świadka wynika, że kobieta była przytomna, gdy udzielano jej pomocy. - Już z nią rozmawiałem co i jak, czy go zna, czy co, zna (....) to tylko dostałem informację od niej, że na początku jak już ją zaczęliśmy uciskać, to wszystko, żeby ona jakoś tam dawała sobie radę, to mówiła, że zapytał ją w autobusie o jakąś drogę. Na kamerach właśnie też widzieliśmy. Ona widzieliśmy, że ona weszła pierwsza, pierwsza (do bloku - red.), on za nią. Jeszcze drzwi się nie zamknęły i już wyciągał nóż - przekazał świadek w rozmowie z Radiem Wrocław.

  2. 02.08
    2 akapity zmienione · 1 akapit usunięty
    Treść

    ±Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. W niedzielę wrocławska policja poinformowała, że podejrzany w tej sprawie 18-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany krótko po otrzymaniu zgłoszenia. Atak miał miejsce na klatce jednego z bloków przy ul. Gagarina. 30-letnia kobieta została zaatakowana przed swoimi drzwiami.

    ±Do bezpośredniego świadka zdarzenia dotarli dziennikarze Radia Wrocław. Mężczyzna opisywał, że usłyszał na klatce schodowej wołanie o pomoc i razem z żoną wybiegł z mieszkania, by sprawdzić, co się dzieje. - Żona pierwsze co zobaczyła (spojrzała - red.) na wizjer. No i okazało się, że jakaś szarpanina jest, prawda? No i otworzyła te drzwi, bo myśleliśmy, że się faktycznie tylko szarpią. No No, ale po otwarciu drzwi no to drzwi... ja już zacząłem biec. No to tylko To (...) było takie dźganie. Co zrobiliśmy zrobiliśmy, to pierwszą pomoc tej dziewczynie. Czyli w sensie co widziałem, to były Widziałem rany klatki i szyi - powiedział mężczyzna w rozmowie z rozgłośnią. radiem.

    Do ataku doszło na klatce jednego z bloków przy ul. Gagarina. 30-letnia kobieta została zaatakowana przed swoimi drzwiami