← Ciała zmarłych pacjentów w chłodni szpitala
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Nowy wątek afery w szpitalu na Banacha. Media: W prosektorium nie działały lodówki. "Syf i malaria"

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h: 2 akapity zmienione, 1 usunięty.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 03.08 o 08:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

03.08 08:50 03.08 14:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    Ciała niektórych pacjentów zmarłych w szpitalu na Banacha leżały w prosektorium tak długo, że dochodziło do ich głębokiego rozkładu - ustalił Onet. W lipcu prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie warszawskiej placówki w związku z doniesieniami, iż bliscy zmarłych pacjentów są tam nagabywani do korzystania z usług prywatnego zakładu pogrzebowego. Okazuje się, że ta sama firma odpowiada za przechowywanie zwłok w prosektorium.

  2. Treść

    ±Po doniesieniach, że rodziny miały otrzymywać propozycje organizacji pogrzebu pogrzebów właśnie przez wskazany zakład, prokuratura wszczęła śledztwo "w sprawie przyjęcia korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne zatrudnione w UCK WUM w związku z ich pełnieniem".

    ±- To stwarzało zagrożenie dla wszystkich pracowników. To są bakterie beztlenowe. A nie da się wyjąć czy włożyć innego ciała, nie otwierając lodówki. Jedna lodówka składa się z kilku komór, ale one nie są od siebie odizolowane - wytłumaczył tłumaczył jeden z byłych pracowników.