← Zeznania kardynała Dziwisza w Krakowie
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Najpierw choroba, potem urlop. Kard. Dziwisz tym razem stawił się w sądzie

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 10 min: 1 usunięty, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 03.08 o 11:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

03.08 11:30 03.08 12:40
treść i dopisania 12:40
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 03.08
    1 akapit usunięty · 3 akapity dopisane
    Treść

    – Zakładamy, że jeżeli ksiądz kardynał był w prywatnych relacjach z księdzem Janem W. i razem jeździli na wczasy, to chyba musiał wiedzieć, jakim człowiekiem jest Jan W., a przynajmniej powinien był się domyślać. Powinien bardziej zweryfikować tego człowieka – tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami pełnomocnik.

    +Wtedy pełnomocnicy byłego ministranta pokazali archiwalne zdjęcia przedstawiające księży na urlopie na plaży i poprosili Dziwisza o odniesienie się do nich. – Na plaży z księdzem W. nie byłem, ale może jak byłem z klerykami, to może on tam też mógł się kąpać. To zaskakujące pytanie po 50 latach. W tym okresie byliśmy wszyscy bardzo młodzi, żeby teraz po tylu latach rozpoznawać ludzi, którzy tam byli – zaznaczył Dziwisz.

    +Hierarcha zeznał przed sądem, że ze sprawę molestowania Janusza Szymika poznał z prasy dopiero teraz, a o „niegodnych zachowaniach ks. Jana W.” usłyszał dopiero w 2022 roku.

    +Według niego z osobą, która przedstawiła się jako Janusz Szymik, rozmawiał przez telefon, kiedy zadzwonił on z prośbą o spotkanie. – Ja się zgodziłem jako duszpasterz na rozmowę religijną, ale po jakimś czasie on zadzwonił, że chce przyjść z adwokatem, ja wtedy odpowiedziałem, że chciałem przyjąć pana, ale nie z adwokatem – dodał Dziwisz.