Siedział niesłusznie za kratami 7 lat. Teraz domaga się prawie 23 mln zł
± Proces dotyczący zadośćuczynienia za aresztowanie Roberta Janczewskiego ruszył przed Sądem Okręgowym w Katowicach 19 lutego 2026. 2026 r. W poniedziałek, 3 sierpnia, odbyła się kolejna rozprawa. Robert Janczewski przybył do katowickiego sądu w towarzystwie trzech adwokatów.
± — Mój klient padł ofiarą jakieś jakiejś chorej ambicji i trzeba to powiedzieć głośno — chorej ambicji, żeby za wszelką cenę udowodnić mu to, czego nigdy nie popełnił — podkreślił pełnomocnik Roberta Janczewskiego.
± W dalszej części procesu sąd zaproponował jawność rozprawy w kwestii przebiegu tymczasowego aresztowania Janczewskiego oraz krzywd poza zdrowotnych, pozazdrowotnych, jakich doznał w tym zakresie. Zdaniem sądu w interesie wnioskodawcy i społecznym leży, żeby szersza opinia publiczna zapoznała się z podstawami aresztowania tymczasowego i środkami stosowanymi wobec wnioskodawcy przez organy służby więziennej i inne służby.
± Pełnomocnik Janczewskiego nie przystał na taką propozycję. Mec. Chojniak mówił o syndromie stresu bojowego, którego doświadczył jego klient. Jego zdaniem, opowiadając o doznanych krzywdach w obecności mediów mediów, Janczewski byłby dodatkowo narażony na stres.