Pasażerowie wyrzucili z pociągu agresorów, którzy próbowali zaatakować 16-letniego Ukraińca
± W drugiej części ubiegłego tygodnia po polskich mediach społecznościowych rozszedł się film, na którym dwójka młodych mężczyzn, zachowujących się jakby byli pijani, wyzywało młodego Ukraińca i jego matkę. Mówili: „śmieciu”, „parówo”, „kur...o” „kur...o”, „frajerze jeb...y”, „celu „cwelu jeba..y”, „parówo jeb...a”. Chcieli się z nim bić na stacji.
± Znacznie gorzej potoczyła się historia ataku na innego młodego człowieka z Ukrainy – 20-letniego studenta. Próbowaliśmy się skontaktować z jego matką, Natalią, ale przebywa obecnie w Ukrainie, z powodu sytuacji zdrowotnej syna. Przekazano nam, że nie chce na razie rozmawiać z dziennikarzami. Wydarzenie opisujemy więc na bazie pobieżnej publikacji portalu polsko -ukraińskiego polsko-ukraińskiego Sestry.eu.
± Konieczna była operacja, która którą przeprowadzić należało maksymalnie w ciągu dwóch tygodni. Ukrainka pojechała do Kijowa, bo tamtejsi lekarze – z powodu wojny – mają wyjątkowo duże doświadczenie w operacjach rekonstrukcji kości czaszki – każdego dnia przeprowadzają po kilka takich zabiegów.
± Pani Natalia przyznaje, że coraz częściej odczuwa napięcie, gdy rozmawia po ukraińsku w miejscach publicznych w Polsce. Nic dziwnego. Wg danych uzyskanych przez Rzeczpospolitą „Rzeczpospolitą” z Komendy Głównej Policji, liczba przestępstw z nienawiści rośnie trzeci rok z rzędu. W 2024 r roku – 267, rok później – 275, a tylko w pierwszej połowie tego było już 180 przestępstw tego typu.