Kranówka prawem, nie towarem. Kto nie chce darmowej wody w restauracjach?
± – A kto najgłośniej protestuje? Na przykład restauratorzy z Podhala czy innych nastawionych na turystów miejsc, które słyną raczej z restauracji czy lokali dość mocno opierających się na jednorazowym kliencie. On ma przyjść, wydać jak najwięcej pieniędzy i już nigdy wam nie wrócić. No więc oczywistym oczywiste jest, że przy takim podejściu do klienta i do biznesu bardziej opłaca się wziąć za tę wodę 10 zł od osoby — – ocenia Nawrocka.