← Zatrzymanie Michała S. w sprawie Izy Strzałkowskiej
o2 · ciche edycje po publikacji · www.o2.pl ↗

Izy szukano 15 lat. Głos rodziny i przyjaciół. "Kawałek cegły spadł z serca"

1 zmiana po publikacji w ciągu 20 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 6 usuniętych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 04.08 o 06:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

04.08 06:35 05.08 05:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 04.08
    lead · 1 akapit zmieniony · 6 akapitów usuniętych
    Lead

    Po 15 latach od zabójstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej zatrzymano 37-letniego Michała S. - Jakby kawałek cegły spadł mi z serca - przyznał jej ojciec Sławomir Strzałkowski w reportażu "Uwaga! TVN". Głos zabrała... zabrali...

    Treść

    ±Gabi przez Przez lata miała nadzieję, że sprawca zostanie odnaleziony.

    – Było dużo emocji, ale i dużo ulgi. Te poszukiwania trwały prawie dwa lata i bardzo długo nie mogliśmy nic połączyć. To była koronkowa praca, która w końcu przyniosła efekt – mówiła Marta Sobota w reportażu "Uwaga! TVN".

    – Sam oznajmił: "Spodziewałem się, że ten dzień kiedyś nadejdzie" – relacjonował.

    – To był ogromny szok, kompletnie to do niego nie pasowało – przyznał. Jak dodał, Michał S. miał w młodości pseudonim "Joker" i należał do ZHR.

    – To było dziwne uczucie, ale jakby kawałek cegły spadł mi z serca – powiedział Sławomir Strzałkowski w rozmowie z "Uwagą! TVN".

    – Jak popatrzyłem na jego zdjęcie i dowiedziałem się, że miał rodzinę, to pomyślałem sobie, że ja też miałem kiedyś pełną rodzinę. Rodzinę, którą "to coś" 15 lat temu zniszczyło. "To coś", bo to nie jest człowiek – mówił ojciec Izy.

    – Rok temu straciłam nadzieję, że kiedykolwiek dowiemy się, kto zamordował Izę. Bardzo tego chciałam, ale wydawało mi się, że musiałby się zdarzyć cud. No i ten cud się chyba wydarzył – powiedziała.