Myśliwi kontrolują myśliwych, czyli problemy z Państwową Strażą Łowiecką
± – Znalazłem skórę dzika niedaleko ambony myśliwskiej w Puszczy Białowieskiej, obok leżą zakrwawione chusteczki higieniczne i pozostałości innych zwierząt – z taką informacją zadzwonił do mnie w marcowy dzień Tomasz Onikijuk, znany jak jako Dziad Borowy, przewodnik po Puszczy Białowieskiej.
± Dwukrotnie wysłałam pytania do Tomasz Tomasza Ginszta i Pawła Wiszniewskiego z prośbą o informację o losach zgłoszenia, ale nie otrzymałam odpowiedzi. Do inspekcji weterynaryjnej Tomasz Ginszt napisał, że „obecni na miejscu funkcjonariusze Straży Leśnej nie stwierdzili przesłanek, ani dowodów mogących uprawdopodobniać, iż odnalezione szczątki dzika pochodzą z nielegalnego pozyskania”.
± W województwie kujawsko-pomorskim zatrudnionych jest pięciu funkcjonariuszy PSŁ, a statystyki pokazują, że funkcjonariusze mają tu sporo roboty. W 2024 r. roku PSŁ ujawniła 82 wykroczenia oraz wszczęła i przeprowadziła 26 postępowań przygotowawczych o przestępstwa określone w prawie łowieckim. Rok później było to 36 wykroczeń i 19 postępowań przygotowawczych, a w 2026 roku – 49 postępowań przygotowawczych. To województwo znacząco wyróżnia się na tle pozostałych.
± Najwięcej etatów, bo aż osiem, ma Państwowa Straż Łowiecka w woj. zachodniopomorskim, ale nie przekłada się to na większą liczbę postępowań. W 2025 r. roku prowadzono tam 70 postępowań mandatowych, 21 dochodzeń, 23 czynności sprawdzające i spraw sprawy o wykroczenia.
± PSŁ w woj. śląskim posiada zaledwie cztery etaty. W okresie styczeń 2024–maj 2024 – maj 2026 prowadziła tylko 16 postępowań i dochodzeń. Tyle samo etatów jest w woj. lubelskim, ale tutaj strażnicy od początku 2024 r. roku przeprowadzili łącznie 37 dochodzeń. Sześć z nich zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Pozostałe interwencje dotyczyły spraw o wykroczenia.
± Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w woj. podkarpackim, gdzie w PSŁ zatrudnionych jest trzech funkcjonariuszy, w tym komendant. Od początku 2024 r. roku było tam prowadzonych zaledwie 13 spraw o przestępstwa i dwa o wykroczenia. Zaledwie trzech funkcjonariuszy PSŁ zatrudnionych jest woj. podlaskim, co tłumaczyłoby przekazywanie spraw bogatszej kadrowo Straży Leśnej.
± Przepisy nie tylko nie zabraniają myśliwym być strażnikami PSŁ, ale też jednym z wymogów formalnych, określonych w ustawie, umożliwiających ubieganie się o stanowisko strażnika PSŁ PSŁ, jest posiadanie co najmniej trzyletniego stażu w Polskim Związku Łowieckim. Przepisy nie mówią nic o tym, czy możliwe jest łączenie funkcji strażnika łowieckiego z funkcjami wewnątrz PZŁ.
± To, że czynny myśliwy może zostać strażnikiem łowieckim i kontrolować swoich kumpli, to jedno, ale w woj. zachodniopomorskim w 2023 r. roku na stanowisku strażnika łowieckiego został zatrudniony myśliwy, który parę lat wcześniej sfotografował się po polowaniu z zastrzeloną krakwą – ptakiem znajdującym się pod ochroną. W OKO.press opisał to Robert Jurszo:
± – Radosław Dominowski w 2019 r. roku był na polowaniu zbiorowym bez broni, jedynie z aparatem fotograficznym. Został przesłuchany przez policję w charakterze świadka w sprawie zastrzelenia gatunku chronionego. Prokuratura zatwierdziła odmowę wszczęcia dochodzenia. Ponadto był przesłuchiwany w strukturach Polskiego Związku Łowieckiego. Okręgowy rzecznik dyscyplinarny odmówił wszczęcia dochodzenia – tłumaczy Piotr Pieleszek z centrum prasowego wojewody zachodniopomorskiego.
± To, że Radosławowi Dominowskiemu nie udowodniono zastrzelenia krakwy, nie zmienia jednak faktu, że sfotografował się z zabitym przez myśliwych ptakiem będącym pod ochroną, ptakiem, nie zdając sobie sprawy z tego, że to nie jest gatunek łowny.
± – Od chwili zatrudnienia w 2023 r. roku na Radosława Dominowskiego nie było skarg – podaje Piotr Pieleszek.
± W 2024 roku przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska pracował zespół ds. reformy łowiectwa. Prace zespołu nie doprowadziły do wypracowania Nie wypracował on konkretnych rozwiązań, ale padło kilka postulatów zmian. Mocno wybrzmiały niedostatki funkcjonowania PSŁ.