Atak polityka AfD. Znów nazywa Polaków "Afroamerykanami Europy"
± "Tylko silna, pogodzona i stosunkowo zjednoczona europejska prawica z wyraźnym ukierunkowaniem na przyszłość może uratować Europę jako związek naszych wszystkich suwerennych narodów. Kto podnosi na to rękę, jest wrogiem wszystkich Europejczyków" - podsumował ogłosił polityk AfD.
± Polityk nazwał też Polskę "największym zagrożeniem dla Niemiec" oraz odniósł się do ówczesnych aktów dywersji na polskiej kolei, twierdząc, że Niemcy nie powinni okazywać wschodnim sąsiadom solidarności. Słowa Niemca skomentował wówczas premier Donald Tusk.
− Niemiecki polityk stwierdził, że jedynymi beneficjentami żerowania na przeszłości są podmioty spoza Europy. Zaznaczył, że każdy, kto w dzisiejszych czasach wierzy w możliwość uzyskania korzyści narodowych kosztem europejskiego sąsiada, jest głupcem.
− "Bycie ofiarą jest częścią tożsamości narodowej Polaków. Oni są po prostu Afroamerykanami Europy" - pisał wówczas działacz.
− "Panowie Nawrocki, Kaczyński i Mentzen! Liderzy ulubionej przez was niemieckiej partii AfD właśnie oświadczyli, że Polacy są Afroamerykanami Europy z wiecznym kompleksem krzywdy, że jesteśmy większym zagrożeniem niż Rosja i że ograbiliśmy Niemcy z ich ziem. Wstyd mi za was!" - napisał w ubiegłym roku w serwisie X szef polskiego rządu.