"Nie wykorzystujemy możliwości". Ostre słowa o relacjach z Ukrainą
± - Natomiast prezydent zastosował rozwiązanie, które nie ma odpowiednika. (...) Efekt tego jest bardzo negatywny, bo przecież wszyscy byli prezydenci, którzy żyją Ukrainą, prezydenci Ukrainy (...) odesłali swoje ordery, wszyscy wyżsi urzędnicy. Nastąpiła degradacja najwyższego polskiego odznaczenia. Oni nie chcą mieć tego orderu, skoro się go odbiera prezydentowi Zełenskiemu. A takie osoby jak Benito Mussolini czy Gerhard Schröder ciągle mają, bo ta narracja zwyciężyła w Ukrainie Zełenskiemu - podkreślił. Według niego konsekwencje dla Polski są "bardziej negatywne" niż dla Ukrainy.
± - Prezydent Donald Trump ogłosił przy prezydencie Zełenskim w Ankarze, że przekaże Ukrainie licencję na produkcję rakiet Patriot, która jest konieczna, bo Stany Zjednoczone niewystarczająco tych rakiet produkują. Same zużywają, żeby strącać rakiety balistyczne rosyjskie. Teraz jest produkcja tych rakiet dwa razy większa w Rosji niż w całym Zachodzie rakiet, które mogą je strącać produkują - mówił.
± - Ja uważam, że to jest taka polityka "psa ogrodnika". Nie damy naszemu sojusznikowi, od którego zależy nasze bezpieczeństwo, a się skończy na tym, że i sami nie będziemy mieli - mówił Czaputowicz. - Trzeba działać razem z Ukrainą i nie widzieć sprzeczności między wsparciem dla Ukrainy a polityką bardzo proamerykańską - podkreślił.
− - Tymczasem Polska, wygląda na to, że jednak bez ustalenia z Ukrainą chce dołączyć do tego projektu, de facto prowadząc być może do storpedowania jego w ogóle, bo teraz prezydent Donald Trump ogłosił, że w zasadzie nie przekaże tej broni, bo przecież Polska w Waszyngtonie pokazuje, że ukraińskie terytorium jest bombardowane i te fabryki byłyby zagrożone - powiedział.