Elektryk w każdym domu? UE chce uwolnić się od paliw kopalnych i proponuje (nie)możliwą rewolucję
± Komisja Europejska chce, by 2040 r. roku prawie połowa zużywanej w UE energii była tą elektryczną. Oznacza to o wiele mniej importu paliw kopalnych, za to o wiele więcej samochodów elektrycznych, pomp ciepła i magazynów energii. To dobry kierunek. Jest tylko jedno „ale”: to praktycznie niemożliwe. niemożliwe
± Propozycja KE będzie teraz negocjonwana negocjowana z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi. Jak zauważa „Politico”, Komisja nie dyktuje przy tym, jak kraje miałyby wdrażać tę strategię. Zamiast tego chce ustanowić ogólne zasady i wytyczne, które ułatwią krajowym regulatorom „mądrzejszą konsumpcję, elastyczność i bardziej efektywne zarządzanie siecią”.
± Jak wylicza Liebreich, oznacza to, że do 2040 r. roku 80 proc. wszystkich pojazdów powinno być elektryczne, a 75 proc. wszystkich budynków powinno być ogrzewane pompami ciepła. Nie chodzi przy tym o sprzedaż, lecz o łączny odsetek aut na drogach i pomp w budynkach. Pisząc inaczej: już teraz, praktycznie z dnia na dzień, wszyscy w UE powinni kupować niemal wyłącznie te technologie.