Akt rozpaczy? Nikola Grbić dobrze wiedział, co robi
± Podobno prowadząc reprezentację Italii, Fefe zmienił swój styl pracy, przestał być już takim rygorystycznym cerberem. W każdym razie nie można mu odmówić skuteczności, bo wyniki osiąga z drużyną znakomite, choć może akurat nie ostatnio (patrz: porażki w igrzyskach w Paryżu i tegorocznej Lidze Narodów). Może ten układ już się po prostu wypalił i czas De Giorgiego w Squadra Azzurra powoli dobiega końca? Ale to problem Włochów, my mamy Nikolę Grbicia, który jest na tyle charyzmatycznym szkoleniowcem, że nie musi wprowadzać w kadrze pruskiego drylu, a i tak ma wśród zawodników wielki posłuch. I nie musi jak Heynen mizdrzyć się do mediów, żeby zasłużyć na wielki szacunek. Wystarczy po prostu to, jak się zachowuje, jak prowadzi zespół i jakie odnosi sukcesy.