Na Kremlu mają chyba dość. Niszczyciel Rosji wysłany na Bałtyk
± W ostatnich tygodniach doszło do kilku takich przechwyceń (w jednym z nich uczestniczyła nawet Polska) i niewykluczone, że rosyjski niszczyciel Admirał Lewchenko Lewczenko został wysłany na Bałtyk celem odstraszania i eskortowania statków używanych przez Kreml do obchodzenia sankcji. Ma to tym więcej sensu, że każda taka jednostka jest dla Rosji niezwykle cenna — a szczególnie po niedawnej serii ataków Ukrainy na Morzu Czarnym i Azowskim, gdzie Kijów wziął na celownik dziesiątki tego typu konstrukcji.
± Admirał Lewchenko Lewczenko to okręt zaprojektowany głównie do walki z okrętami podwodnymi, wiadomo jednak, że jego zadaniem nie będzie niszczenie natowskich jednostek. Silne uzbrojenie niszczyciela, m.in. w postaci torped, pocisków rakietowych, dział morskich kal. 100 mm oraz dwóch śmigłowców Ka-27, ma służyć zapewne do odstraszania zachodnich okrętów, które chciałyby dokonać kontroli lub przechwycenia jakiegoś rosyjskiego tankowca.