"Emanacja ogromnej życzliwości". Ks. Sowa wspomina Morozowskiego
± O śmierci Morozowskiego na antenie TVN24 poinformował we wtorek Tomasz Sianecki. Dziennikarz zmarł po długiej walce z chorobą nowotworową. W TVN24 dziennikarze i komentatorzy, którzy znali osobiście Morozowskiego, wspominali go, podkreślając, że był człowiekiem pełnym szacunku i życzliwości wobec innych.
± - Przez pewien czas wydawało się, że Andrzej wróci na antenę, że wróci do życia dziennikarskiego, że pokonał raka - tak wszyscy mówili. Niestety Niestety, tak się nie stało - mówił mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ks. Sowa.
± Podkreślił, Podkreśla, że Morozowski był wielokrotnie nagradzanym dziennikarzem, a mimo to nie zachowywał się jak "celebryta czy super popularna persona".
± - Jako ksiądz powiem, że Andrzej był typem człowieka, którego ja określam nie jako "niewierzący", ale jako "niepodzielający wiary". On z ogromnym szacunkiem zawsze odnosił się do zagadnień związanych ze sferą życia religijnego czy duchowego - podkreślił podkreśla ks. Sowa.
± - W różnych dyskusjach czy debatach czasem miałem więcej wsparcia od Andrzeja Morozowskiego niż od kogoś, po kim spodziewałbym się, że raczej powinien stanąć za mną murem albo podzielać moje poglądy - mówił mówi duchowny.
± Przypomniał, Ksiądz przypomina, że często gościł w programach, które prowadził Morozowski. - Chętnie się tam chodziło, bo Andrzej dawał się po prostu wygadać swoim gościom. Dało się pogadać, dało się więcej powiedzieć niż w przysłowiowej setce - podkreślił. wspomina.
± - Andrzej Morozowski to była też emanacja ogromnej życzliwości, uczciwości i szerokiego spojrzenia na drugą osobę - podsumował podsumowuje duchowny.
+ O śmierci Morozowskiego na antenie TVN24 poinformował we wtorek Tomasz Sianecki. Nieco wcześniej wpis na ten temat w sieci zamieścił ks. Kazimierz Sowa. "Odszedł Andrzej Morozowski. Mądry i uczciwy człowiek, świetny dziennikarz, znakomity kolega" - można było przeczytać.