±Jednym ze świadectw niedowładu naszego życia politycznego jest wyobrażenie, że oczekiwanie, by partie polityczne istniały wiecznie wiecznie, i zgorszenie [trzeci rym] tym, zgorszenie, że powstają nowe. Do końca świata będzie istnieć Kościół Katolicki, partie nie mogą udawać Kościoła, jeśli nie chcą zamienić się w sekty. Daleko zresztą od tego nie jesteśmy, skoro od ćwierć wieku polska polityka ma charakter wyznaniowy: rządzą przecież wyznawcy Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, gotowi na ich wezwanie rewidować każdą opinię moralną i społeczną. Może właśnie po to, by odwrócić uwagę od tej spolaryzowanej wyznaniowości, co jakiś czas straszy się nas „państwem wyznaniowym”.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
05.08 08:01
05.08 08:31
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść
Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść