Treść
± Kontrola wykazała także, że mimo obowiązującej umowy szpital rozpisał kolejny konkurs, w wyniku którego ten sam lekarz otrzymał nową umowę z wyższym wynagrodzeniem. Audytorzy zwrócili również uwagę na odrębną umowę obejmującą część obowiązków pokrywających się z pracą wykonywaną podczas dyżurów, co - według przedstawionych ustaleń - mogło stwarzać ryzyko podwójnego wynagradzania za te same czynności.
+ Kontrola wykazała także, że mimo obowiązującej umowy szpital rozpisał kolejny konkurs, w wyniku którego ten sam lekarz otrzymał nową umowę z wyższym wynagrodzeniem.
+ Kontrolerzy wskazali również, że koordynator SOR miał dostęp do monitoringu szpitala, choć placówka nie prowadziła ewidencji osób korzystających z tego systemu. Jednocześnie, mimo funkcjonowania elektronicznego systemu rejestrującego wejścia i wyjścia personelu, przy rozliczaniu czasu pracy lekarzy opierano się przede wszystkim na grafikach i składanych oświadczeniach.
+ W audycie opisano także uchybienia dotyczące organizacji pracy oddziału. Jak przekazał Trzaskowski, w pojedynczych przypadkach dokumentacja nie potwierdzała obecności wymaganego lekarza systemu podczas dyżuru, a w dni robocze rejestracja SOR bywała obsadzona przez jedną osobę zamiast dwóch.
+ W badanym okresie Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na placówkę kary o łącznej wartości blisko 1,3 mln zł, m.in. za zbyt długi czas oczekiwania karetek na przekazanie pacjentów.
+ Najpoważniejsze nieprawidłowości - jak zaznaczył prezydent Warszawy - dotyczą spraw, którymi zajmuje się lub zajmie prokuratura. Audyt wykazał przypadki rozliczenia tych samych ośmiu godzin dyżuru jednocześnie na dwóch oddziałach, z wypłatą wynagrodzenia za oba dyżury.
+ Kontrolerzy odnotowali również przypadki wykonywania świadczeń w innej placówce w czasie, gdy ten sam lekarz miał opłacony dyżur w Szpitalu Południowym. Według ustaleń audytu posiadał on także uprawnienia umożliwiające zatwierdzanie własnych dokumentów rozliczeniowych oraz edytowanie grafików będących podstawą do wypłaty wynagrodzenia.
+ Trzaskowski poinformował, że po ujawnieniu sprawy lekarz złożył 33 korekty rachunków na kwotę przekraczającą pół miliona złotych. Podkreślił jednocześnie, że audyt opisuje wykryte nieprawidłowości, ale nie przesądza o odpowiedzialności karnej żadnej z osób. Jak zaznaczył, o ewentualnej winie rozstrzygną prokuratura i sąd.