Treść
+Dalej premier stwierdził, że "Trybunał Konstytucyjny w składzie nieprawidłowym" i Bogdan Święczkowski "postanowili odpowiedzieć pozytywnie na zamówienie prezydenta Nawrockeigo, stwierdzając, że tego typu dokumenty nie wymagają kontrasygnaty premiera".
+— Nie chodzi o moją satysfakcję. To w końcu 200 podpisów, trochę roboty. Chodzi o to, że jeśli ktoś uzna, że orzeczenie, które wydał asesor, który nie ma kontrasygnaty premiera, jest nieważne i może de facto uniemożliwić podejmowanie jakichkolwiek działań tej grupie asesorów. Na szczęście prezesi sądów, do których dotarł wadliwy dokument bez kontrasygnaty, odesłali do KRS wszystkie dokumenty z intencją, aby trafiły na moje biurko, aby ta kontrasygnata na tych dokumentach się znalazła — przekazał Tusk, zaznaczając, że wcześniej wszyscy prezydenci przesyłali premierowi te dokumenty do kontrasygnaty, jak wymaga tego konstytucja.
+— To jest kolejna próba złamania konstytucji na rzecz zmiany ustroju bez zmiany konstytucji. Takie działania byłby możliwe, gdyby, jak chciałby prezydent Nawrocki, zmieniono konstytucję, ale na razie obowiązuje aktualna konstytucja. Bardzo to smutne, że w tym "spisku przeciwko konstytucji" uczestniczy i prezydent i członkowie tzw. Trybunału Konstytucyjnego — dodał szef rządu. Na koniec podkreślił, że Polacy czekają na przyspieszenie spraw w sądach.
+— Nie znajduje słów krytyki dla tej gierki politycznej, a w tle także do ewidentnego łamania konstytucji — stwierdził.