Tusk reaguje na tekst WP. "Trudno mi odpowiadać za to"
- Z reguły zawsze biorę na siebie całą odpowiedzialność za wszystko, co się dzieje w Polsce. Ale technicznie trudno mi odpowiadać za to, żebym miał budzić dyżurnego w powiecie biłgorajskim - powiedział we wtorek... w środę...
− Więcej informacji podamy za chwilę
+ Czytaj także: "Państwo musi działać". Siemoniak reaguje po ustaleniach WP
+ Szef rządu przyznał, że "intuicja mu podpowiada", iż władze tych powiatów mogą wywodzić się z innych obozów politycznych. Obiecał jednak, że ustalenia w tej sprawie przedstawi już w ciągu najbliższych kilku godzin.
+ Komentarz premiera Donalda Tuska odnosi się bezpośrednio do ustaleń Wirtualnej Polski. Z publikacji wynika, że po upadku rakiety Ch-101 w miejscowości Tarnawa-Kolonia na jaw wyszły rażące luki w systemie zarządzania kryzysowego. W aż 10 z 17 powiatów województwa lubelskiego nie uruchomiono na czas syren alarmowych.
+ W artykule opisano kuriozalne sytuacje, które doprowadziły do chaosu informacyjnego. W jednym z powiatów dyżurny pracownik spał i nie usłyszał powiadomienia SMS o zagrożeniu. W innym – urzędnik miał do pokonania kilkanaście kilometrów z domu do starostwa, więc nie zdążył dotrzeć na czas, by uruchomić urządzenia. W powiecie biłgorajskim e-mail z nakazem włączenia syren nadszedł dopiero cztery minuty po uderzeniu pocisku.
+ Eksperci i samorządowcy cytowani przez WP zwracają uwagę na poważne braki kadrowe oraz niedofinansowanie stanowisk dyżurnych w urzędach powiatowych. Wojewoda lubelski już zapowiedział zmiany, które mają skrócić czas reakcji w podobnych sytuacjach. W planach jest możliwość centralnego, zdalnego włączania syren. System wciąż wymaga jednak znaczących nakładów finansowych i modernizacji technologicznej – z 364 syren w regionie tylko 164 posiadają obecnie taką funkcję.