– Wczorajszą noc, Noc z 4 na 5 sierpnia, podobnie jak wielu turystów oraz mieszkańców chorwackiego Szybenika, spędziliśmy na parkingu – relacjonuje w rozmowie z Onetem Adam Jakubczak. Jak wyjaśnia, do sytuacji doszło po koncercie, który przyciągnął do miasta dziesiątki tysięcy osób i doprowadził do poważnych utrudnień komunikacyjnych.
±Dlatego wczorajszy koncert chorwackiego piosenkarza Marko Perkovicia Thompsona całkowicie sparaliżował transport i komunikację w Szybeniku
±Wczorajszą noc, Noc z 4 na 5 sierpnia, podobnie jak wielu turystów oraz mieszkańców chorwackiego Szybenika, spędziliśmy na parkingu. Polecenie przyszło od miejscowej policji. Bez dyskusji, bez wyjaśnień i bez alternatywy
±— Brak mi słów, by opisać emocje, jakie rodziła wśród przymusowo zatrzymanych wczorajsza organizacja transportu w Szybeniku. W mediach przeczytaliśmy, że miasto proponuje komunikację miejską, która w tym mieście w nocy praktycznie nie istnieje. Słowa i uczucia, jakie mieli na ustach wszyscy śpiący w wakacje na poboczach i parkingach tej nocy, długo jeszcze będziemy pamiętać — puentuje Polak.