±Szczerze mówiąc, własnym oczom nie wierzę, gdy kolejni ważni politycy obozu rządzącego oraz ich zaprzyjaźnione media brną dalej w śmieszność, pomstując na "kibolskie powiązania" głowy polskiego państwa. Można nawet powiedzieć, że Tusk i jego ekipa postradali zmysły. Na wojnie z kibicami byli już przynajmniej dwa razy. I dwa razy ją sromotnie przegrali. A teraz przegrają po raz trzeci, bo opierają się na pewnej błędnej kalkulacji, która - do dodatek dodatek, otwiera się w nowym oknie - z biegiem lat staje się coraz bardziej błędna.
±Był to typowy Tusk działający wedle zasady "dziel i rządź" - poszukujący łatwego przeciwnika, wobec którego pokaże swoją sprawczość. Zwłaszcza w kontekście nadchodzącego polskiego Euro Euro, otwiera się w nowym oknie 2012.