32 lata czekania, Polak mistrzem świata i Europy. Gigant sportu reaguje
± Wroński zwraca uwagę, sygnalizuje, że zwrócił uwagę na tego zawodnika już wcześniej, gdy sędziował zawody. Mówi, że od razu rzucił mu się w oczy, bo wyróżniał się na tle rówieśników.
± Były genialny zapaśnik dziś piastuje stanowisko wiceprezesa do spraw stylu klasycznego w Polskim Związku Zapaśniczym. Jest więc doskonałą osobą, doskonałym adresatem, aby zmierzyć się z pytaniem w kontekście młodziutkiego Mitala o nadchodzące igrzyska olimpijskie, które odbędą się już w 2028 roku.
± Pomny własnych doświadczeń przypomina, że parokrotnie sam czuł złość, iż w młodym wieku nie był naturalnym wyborem trenerów, ale... - Z perspektywy czasu jestem wdzięczny, że w mądry sposób byłem wprowadzany na najwyższy poziom, wprowadzany, choć wówczas byłem rozczarowany i rozgoryczony. Dzięki temu fizycznie, technicznie i psychicznie przygotowywałem się na najwyższy poziom. Sam w wieku 23 lat pojechałem na igrzyska do Seulu, gdzie zdobyłem tytuł mistrza olimpijskiego - puentuje na swoim własnym przykładzie Wroński.
+ Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: artur.gac@firma.interia.pl