±O tym, że mamy do czynienia z brylantem i perłą, wywalczone dwa złote medale największych imprez świata w swojej grupie wiekowej świadczą w sposób dobitny. Jego szkoleniowcami w Radomiu są mistrz olimpijski Włodzimierz Zawadzki (Atlanta 1996) oraz trener i sparingpartner w jednej osobie, Łukasz Fafiński.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Wroński
zwraca uwagę,sygnalizuje, że zwrócił uwagę na tego zawodnika już wcześniej, gdy sędziował zawody. Mówi, że od razu rzucił mu się w oczy, bo wyróżniał się na tle rówieśników.±Były genialny zapaśnik dziś piastuje stanowisko wiceprezesa do spraw stylu klasycznego w Polskim Związku Zapaśniczym. Jest więc
doskonałą osobą,doskonałym adresatem, aby zmierzyć się z pytaniem w kontekście młodziutkiego Mitala o nadchodzące igrzyska olimpijskie, które odbędą się już w 2028 roku.±Pomny własnych doświadczeń przypomina, że parokrotnie sam czuł złość, iż w młodym wieku nie był naturalnym wyborem trenerów, ale... - Z perspektywy czasu jestem wdzięczny, że w mądry sposób byłem
wprowadzany na najwyższy poziom,wprowadzany, choć wówczas byłem rozczarowany i rozgoryczony. Dzięki temu fizycznie, technicznie i psychicznie przygotowywałem się na najwyższy poziom. Sam w wieku 23 lat pojechałem na igrzyska do Seulu, gdzie zdobyłem tytuł mistrza olimpijskiego - puentuje naswoimwłasnym przykładzie Wroński.+Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: artur.gac@firma.interia.pl
- Treść
±Dwa lata temu przy okazji igrzysk w Paryżu o tym uznanym jeszcze w starożytności sporcie znów zrobiło się głośno nad Wisłą, ale tylko dlatego, że wewnątrz kadry wybiła afera, uwypuklona przez Arkadiusza Kułynycza (Olimpijczyk Radom), którą media żyły przez kolejne tygodnie. Kilku gigantów polskich zapasów już odeszło, ale inne wielkie postaci tego sportu
znówz nadzieją czekają, aż objawi się talent na miarę Kazimierza Lipienia, Andrzeja Wrońskiego, czy Ryszarda Wolnego.±Paradoksem jest fakt, że znów głośno zrobiło się o klubie RCSZ Olimpijczyk Radom, ale tym razem z zupełnie innego powodu. Oto bowiem furorę na światowych matach robi ledwie 17-letni Tomasz Mital, przedstawiciel klasycznej odmiany tego sportu.
RywalizującyRywalizując w kat. 92 kg najpierw zrobił furorę w Samokowie w Bułgarii, zdobywając złoty medal mistrzostw Europy juniorów do lat17 w zapasach. Ten17. Już ten sukcesjużodbił się niemałymsukcesem,echem, ale zbladł wobec tego, czego w ostatnich dniach dokonał ten nastoletni gwiazdor szlachetnego sportu walki.±Warto zdać sobie sprawę, że mówimy o absolutnie spektakularnym
wyczynie.osiągnięciu. Po raz ostatni, z podwójnej korony na imprezach rangi mistrzostw świata i Europy w jednym roku, cieszyliśmy się - uwaga - 32 lata temu. Tej sztuki dokonał Andrzej Wroński (kat. 100 kg) w 1994 roku. Wyczyn dzisiejszego 60-latka jest tym bardziej godny podkreślenia, żetejnie lada sztuki dokonał już w gronie seniorów, ale wymowa sukcesu 17-latka, mieszkańca wsi Trablice w gminie Kowala, i tak jest gigantyczna.