← Woydyłło kaja się po słowach o Świątek. "Jestem wystraszona"
Onet · ciche edycje po publikacji · kobieta.onet.pl ↗

Woydyłło kaja się po słowach o Świątek. "Jestem wystraszona"

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h 35 min: 2 usunięte, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 05.08 o 18:55). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

05.08 18:40 07.08 04:00
treść i dopisania 21:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 05.08
    2 akapity usunięte · 2 akapity dopisane
    Treść

    Psycholożka przyznaje, że naiwnie zakładała, iż zastrzeżenie na początku rozmowy — że występuje jako kibic, a nie ekspert — zostanie potraktowane dosłownie.

    Woydyłło podkreśla, że nie zna Igi Świątek osobiście i nie ma informacji o jej otoczeniu. Swoje opinie formułowała wyłącznie jako widz i kibic, przekonana, że co najwyżej spotka się z polemiką, a nie powszechnym oburzeniem. Zapewnia, że ma do Świątek duży szacunek, śledzi jej mecze i nadal jej kibicuje.

    +Na początku rozmowy psycholożka zastrzegła, że w programie występuje jako kibic, a nie ekspert, i sądziła, że tak też słuchacze potraktują jej wypowiedzi.

    +Woydyłło podkreśla również, że nie miała okazji poznać polskiej zawodniczki osobiście. Nie zna też jej otoczenia i nie wie, co dokładnie się w nim dzieje, a słowa, które padły w wywiadzie były sformułowane jedynie z perspektywy kibica sportowego. Psycholożka zapewnia również, że ma do Świątek duży szacunek, śledzi jej mecze i nadal jej kibicuje.