Lead
W środę po południu w Jeziorze Durowskim w Wągrowcu zginęło dwóch 13-letnich chłopców. Gdy jeden z nastolatków zaczął się topić, na ratunek ruszył mu jego rówieśnik. Niestety, wkrótce obaj zniknęli pod taflą... taflą wody....
Treść
± Jak informowaliśmy, zgłoszenie o tragedii nad Jeziorem Durowskim wpłynęło do służb w środę po godzinie 14. Wynikało z niego, że w wodzie znajduje się dwóch 13-latków, którzy zniknęli pod taflą wody. Podkom. Malwina Szumann z Komendy Powiatowej Policji przekazała WP, w Wągrowcu przekazuje w rozmowie z Wirtualną Polską, że zgłaszającym był 14-letni kolega chłopców.
± Dramat rozpoczął się, gdy tonąć zaczął jeden z nastolatków. Wówczas na ratunek ruszył mu jego rówieśnik. Jak się dowiadujemy, 14-latek został na brzegu, ponieważ nie potrafi potrafił pływać. To na jego oczach rozegrał się istny koszmar.
± - Wszystko działo się na niestrzeżonej plaży, zaledwie kilka metrów od brzegu. Oprócz chłopców, na miejscu były też dwie nastolatki. Wszyscy się znali - powiedziała mówi nam podkom. Szumann.
± W akcji ratunkowej udział brały m.in. też udział wągrowieckie WOPR oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, którego lekarz po prawie godzinnej reanimacji 13-latków orzekł ich zgon.
± - Burmistrz Wągrowca zaoferował znajomym zmarłych 13-latków oraz ich rodzicom pomoc psychologiczną - dodała dodaje policjantka.