''Zapłać dziś, inaczej odłączymy prąd''. Przestępcy liczą, że zadziałasz w panice
Prądu jeszcze nikt nie odłączył, ale oszust próbuje wyłączyć nasz zdrowy rozsądek. Wystarczy krótka wiadomość, rzekoma zaległość wiadomość o rzekomej zaległości i ostrzeżenie, że czas na zapłatę kończy się za kilka godzin. Resztę... Res...
± Nie każda fałszywa wiadomość wygląda jak arcydzieło cyfrowej mistyfikacji. I nie musi. Jej zadaniem nie jest przejście szczegółowej kontroli, tylko doprowadzenie wyłącznie sprowokowanie odbiorcy do pożądanego działania, zanim ten zacznie zadawać pytania. Dlatego w treści takiego komunikatu pojawia się krótki termin na uregulowanie należności. Obok widnieje ostrzeżenie o odłączeniu energii oraz link, który ma szybko rozwiązać problem.
± Skala zjawiska pokazuje, że nie są to pojedyncze wiadomości wysyłane na chybił trafił. W 2025 r. zespół CERT Polska otrzymał 295,2 tys. zgłoszeń podejrzanych SMS-ów. W tym samym okresie na Listę Ostrzeżeń listę ostrzeżeń przed niebezpiecznymi stronami wpisano 244,3 tys. szkodliwych domen domen, używanych między innymi do wyłudzania danych osobowych i dostępu do kont.
± Niektóre komunikaty o problemach z usługami można odłożyć na później, ale wiadomość o możliwym odłączeniu prądu brzmi zupełnie inaczej. Energia jest potrzebna niemal w do każdej domowej czynności, dlatego sama groźba możliwość jej utraty natychmiast wywołuje natychmiastowe napięcie.
± Fałszywy SMS uruchamia scenariusz, w którym drobna zaległość za chwilę zamieni się w poważny problem. Przestępcy często sugerują przy tym, że odbiorca przegapił wcześniejsze przypomnienia. Człowiek Odbiorca zaczyna wówczas szukać winy u siebie. po swojej stronie. Być może nie zauważył e-maila, pomylił kwotę podczas przelewu lub zapomniał o jednej fakturze. Historia staje się wiarygodna, zanim pojawi się jakikolwiek dowód, że zaległość rzeczywiście istnieje.
± Po kliknięciu odbiorca trafia na stronę, która może bardzo dobrze wiarygodnie naśladować serwis dostawcy energii. Zgadza się logo, układ formularza i kwota widoczna wcześniej w SMS-ie. Na ekranie telefonu łatwo wtedy przeoczyć, że adres witryny różni się od prawdziwego zaledwie jednym znakiem albo nietypową końcówką.
± Oszust najpierw wywołuje kryzys, a potem za chwilę podsuwa pozorne wyjście. Wieczorem lub przed weekendem ten mechanizm działa jeszcze mocniej, bo obawiamy się, że nie zdążymy wyjaśnić sprawy z dostawcą energii.