← Wywiad z Dominiką Lasotą
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Klimatyczny radykalizm? „Prawdziwi radykałowie są w Sejmie i big techach” [WYWIAD]

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 10 min: 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 06.08 o 12:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.08 12:21 06.08 13:31
treść i dopisania 13:31
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Natomiast ewidentnie od 2015 roku liczba kryzysów, które w nas uderzają, z którymi się mierzymy, jest olbrzymia. Dla mnie takim definiującym momentem był wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Byłam 19-, 20-letnią aktywistką klimatyczną, klimatyczną i mną to wstrząsnęło. Zaczęłam zadawać sobie pytania: jak mamy rozmawiać o przyszłości, o tym, że planeta płonie, że za 10 czy 20 lat nie będzie co zbierać, kiedy bomby na domy naszych sąsiadów spadają teraz. Zorientowałam się, że spokojnie już było.

    ±Mówisz, że milenialsi millenialsi też się angażują. Dla mnie, jako milenialsa, millenialsa, to trochę zaskakujące, bo zauważam, że nawet aktywne kiedyś osoby z wiekiem niestety kapcanieją, również przygniecione życiem codziennym, brakiem czasu.

    ±Mamy wspaniałe koleżanki, które z jednej strony myślą o kredycie i dzieciach, z drugiej co tydzień wpadają na spotkania Wschodu i przegadują różnego rodzaju akcje, w które chcą się angażować. Pokolenie milenialsów millenialsów jest też na maksa doświadczone tym, jak niesprawiedliwy jest ten obecny system.

    ±Milenialsi Millenialsi mają więc potrzebę działania, bo mają poczucie, jak oszukał nas system.

    ±I tak, mam nadzieję, że Wschód będzie trwał, że będziemy budować kolejne, może nieoczekiwane sojusze. I przede wszystkim, że będziemy w stanie docierać do jak największej liczby osób. Moim marzeniem jest to, żeby Wschód był w każdej gminie. Żeby ludzie rzeczywiście czuli, że możemy być dla nich takim wsparciem, ostoją i nadziei i otuchy, ale też takiego poweru, który wielu z nas jest teraz bardzo potrzebny.