← Przed blokiem stanęły znicze. Tam zginęła 19-latka. "Wstawaj, bo cię dokończę"
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Przed blokiem stanęły znicze. Tam zginęła 19-latka. "Wstawaj, bo cię dokończę"

1 zmiana po publikacji w ciągu 3 h: lead raz, 7 akapitów zmienionych, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 06.08 o 13:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.08 13:21 06.08 16:21
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 06.08
    lead · 7 akapitów zmienionych · 3 akapity dopisane
    Lead

    Do leżącej na wyasfaltowanym podłożu 19-latki podbiegł Norbert C. (38 l.). "Miał krzyczeć: »Wstawaj, otwórz oczy, bo cię dokończę«" – relacjonował "Gazecie Wyborczej" świadek dramatu. Przed blokiem na wrocławskich Kuźnikach stanęły znicze, złożono kwiaty. Przed budynkiem we Wrocławiu zginęła tragiczną śmiercią 19-letnia Walentyna. Sprawą jej tragicznej śmierci zajęła się wrocławska prokuratura. Zapytaliśmy o postępy w śledztwie.

    Treść

    ±Przed budynkiem na wrocławskim osiedlu Kuźniki stanęły znicze, zostawiono kwiaty. To tutaj w lipcową noc w tragicznych okolicznościach zginęła 19-latka. Co się wydarzyło w mieszkaniu przy ul. Majakowskiego we Wrocławiu? Majakowskiego? To ustalają tamtejsi śledczy. Pewne jest, że przed blokiem zginęła młoda kobieta. Walentyna spadła z wysokości czwartego piętra.

    ±Noc z 24 na 25 lipca na wrocławskim osiedlu Kuźniki. W mieszkaniu Norberta C., znanego w okolicy mężczyzny, pojawiła pojawia się 19-latka. 38-latek, jak podała "Gazeta Wyborcza", jest postrachem osiedla. Organizuje głośne imprezy, jest konfliktowy i agresywny. Miał nawet zaatakować rodzinę z dwójką dzieci w ich domu.

    ±W lipcową noc z mieszkania 38-latka próbuje się wydostać Walentyna. Według śledczych Jak przekazuje nam prok. Jakub Dłubacz, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Norbert C. nie chciał jej wypuścić z lokalu. Podczas ucieczki 19-latka spadła z wysokości czwartego piętra. Słychać było krzyki, hałas i przekleństwa – relacjonowali świadkowie tragedii.

    ±Z opowieści kolejnego świadka wynika, że 38-latek wybiegł w klapkach i spodenkach na zewnątrz, klęczał nad Walentyną i krzyczał, by ją ratować. Kiedy ratownicy próbowali reanimować 19-latkę, zaczął ich atakować i kopać. Miał krzyczeć: "Ratuj ją, kur***, śmieciu, a nie siedzisz".

    ±Norbert C. został zatrzymany przez policję. Trafił na trzy miesiące do aresztu. Usłyszał zarzuty dotyczące nie tylko tej tragicznej nocy. – Na areszt złożono zażalenie. Rozpozna je sąd – wskazuje rzecznik wrocławskiej policji.

    ±38-latkowi postawiono 38-latek usłyszał zarzuty dotyczące nie tylko tej tragicznej nocy. Postawiono mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego, który był uderzany i kopany podczas prowadzenia akcji reanimacyjnej, a także pozbawienia wolności 19-latce. 19-latki. Śledczy zarzucają mu również, że w jedną z wcześniejszych nocy, z 22 na 23 lipca, zgwałcił kobietę i spowodował u niej obrażenia. Nie była nią Walentyna.

    ±Śledczy nie ujawniają szczegółów postępowania ze względu na jego dobro. Nie wiadomo, czy Norbert C. przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia. Do tej pory mężczyzna był karany za jazdę w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających oraz za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Nieznane są jeszcze wyniki jego badań krwi na obecność alkoholu i substancji odurzających.

    +Jak wyjaśnia nam prok. Jakub Dłubacz, 38-latek nie ma obszernej historii karnej. Do tej pory był karany za jazdę w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających oraz za znieważenie funkcjonariusza policji.

    +Przetrzymywał ją w mieszkaniu i krzywdził. Potem dopadł w szpitalu

    +Tragedia w Płocku. Służby weszły siłowo. Drugi pokój skrywał śmierć