−Więcej informacji podamy za chwilę
+Po prezesie partii głos zabrał Przemysław Czarnek, który także przypomniał o czwartkowej rocznicy i zwycięstwie prezydenta Nawrockiego. Kandydat na premiera odniósł się do pierwszego artykułu Konstytucji RP, który definiuje państwo jako dobro wspólne wszystkich obywateli. Skonfrontował te wartości z dzisiejszą sytuacją polityczną.
+- Coś, co dzisiaj jak skonfrontujemy z rzeczywistością państwa polskiego od już niemal trzech lat, brzmi jak żart - ocenił polityk prawicy.
+- Ta demokracja walcząca to jest zaprzeczenie demokracji. To państwo nie jest praworządne, bo ta praworządność dzisiaj znów przymiotnikowa nie ma nic wspólnego z zasadami państwa prawa, z porządkiem naszego domu - wskazał Czarnek.
+Były minister edukacji połączył wewnętrzne problemy państwa z sytuacją na arenie międzynarodowej i zaatakował unijne instytucje. - Mamy Brukselę z jej absurdalnymi pomysłami na życie Europy. Brukselę, która prowadzi Europę ku upadkowi - oświadczył polityk.
+Czarnek podniósł kwestię polityki klimatycznej i złożył ważną deklarację gospodarczą. - Pokażemy państwu już w poniedziałek, jak to zrobić, żeby wyjść z ETS-u i jak zrobić, żeby Polacy normalnie żyli z normalnymi rachunkami - zapowiedział.
+Kandydat na premiera zapewnił, że pierwszym krokiem nowej ekipy po odzyskaniu władzy będzie przywrócenie stanu praworządności sprzed grudnia 2023 roku. Ostrzegł członków dzisiejszego rządu przed konsekwencjami ich decyzji.
+- Rozliczymy nie z zemsty – dla porządku, bo tego wymaga praworządność i sprawiedliwość społeczna - oświadczył Czarnek.
+Uzasadniał też potrzebę powołania całkowicie nowej, potężnej służby stojącej na straży konstytucyjnego porządku, która miałaby być niezależna od innych resortów.
+- Musimy powołać do życia swego rodzaju, dziś roboczo nazwaną "Straż Praw", która będzie broniła polskiej praworządności, broniła polskiej demokracji - podsumował kandydat Prawa i Sprawiedliwości.